Ministerstwo Skarbu Państwa nie zdecydowało na razie kto i czy w ogóle odkupi akcje chemicznej spółki Ciech od Kompanii Węglowej (KW). Ta firma chce się pozbyć prawie 37 proc. walorów Ciechu, bo jak twierdzi, potrzebuje pieniędzy na dalsze funkcjonowanie. Państwowa KW domaga się ponad 400 mln zł dofinansowania od rządu. - Te pieniądze mamy obiecane już od dawna w rządowym programie. Na razie jednak ich nie dostaliśmy. Mimo to cały czas spłacamy długi spółek, które weszły w skład Kompanii Węglowej - mówi Zbigniew Madej, rzecznik węglowego holdingu. W ciągu 10 miesięcy tego roku Kompania Węglowa wydała na spłatę zobowiązań przejętych od spółek ponad 266 mln zł.
Ostatnio pojawiły się pogłoski, że akcje Ciechu od kompanii mogłoby odkupić Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo. - Jest to fakt medialny i nie będziemy rozwijać tych spekulacji - podsumował całą sprawę Paweł Szałamacha, wiceminister skarbu. Według naszych informacji, MSP rozważa wyrażenie zgody na sprzedaży akcji Ciechu przez KW. Niestety, nie wiadomo, komu ministrowie chcieliby zaproponować taką inwestycję.
Podobnie jak MSP do tematu odnoszą się obie giełdowe spółki. - Jesteśmy przedmiotem w tej dyskusji i nie komentujemy żadnych informacji związanych z tą sprawą - powiedział Waldemar Grzegorczyk, rzecznik Ciechu. Według źródeł zbliżonych do PGNiG oraz do Ciechu transakcja nie jest potrzebna i mile widziana przez żadną ze spółek i nie wyszłaby im na dobre. Ani chemiczna działalność nie jest potrzebna gazowemu monopoliście, ani Ciech nie jest tak dużym odbiorcą gazu, aby kapitałowe połączenie z PGNiG pomogło firmie na przykład w tańszym zakupie surowca.
Wygląda więc na to, że spekulacje na temat akcji Ciechu jeszcze potrwają. Jak długo, nie wiadomo. Resorty skarbu i gospodarki nie mówią, kiedy mogą zapaść decyzje w sprawie dokapitalizowania KW.
Pakiet wart