"Jeśli po wezwaniu zostanie tylko niewiele akcji w wolnym obrocie, to możemy to zrobić [wycofać spółkę z giełdy - przyp. ISB], chociaż nie ma obecnie takiego zamiaru" - powiedział Chalupec na spotkaniu z dziennikarzami w piątek.
PKN Orlen ogłosi wezwanie na ok. 5,6% akcji Mazeikiu Nafta prawdopodobnie na początku stycznia. Złożył już wniosek do litewskiej Komisji Papierów Wartościowych.
Jeżeli wszyscy sprzedadzą akcje, to polska spółka będzie miała 90% akcji Możejek, a 10% pozostanie w rękach rządu litewskiego.
W ub. tygodniu PKN Orlen sfinalizował przejęcie 53,70% akcji Możejek od Jukosu (za 1.492 mln USD oraz 30,66% akcji rafinerii od litewskiego rządu (za 852 mln USD).
Po przejęciu Możejek powstaje największy w regionie Europy Środkowej koncern pod względem ilości przerabianej ropy naftowej (łączna ilość przerobu ropy po połączeniu to 31,7 mln ton rocznie) i liczby stacji (łącznie 2.732 stacji paliw w Polsce, Niemczech, Czechach i na Litwie). (ISB)