Reklama

Gaz do Europy (prawdopodobnie) dotrze

Publikacja: 28.12.2006 06:36

Rosyjski Gazprom ostrzegł wczoraj, że 1 stycznia wstrzyma dostawy gazu dla Białorusi, jeśli Mińsk nie zgodzi się na podwyżkę ceny. Białoruś odpowiedziała groźbą zablokowania tranzytu rosyjskiego gazu do UE. PGNiG zapewnia, że gdyby do tego doszło, ma przygotowane różne scenariusze. Zdaniem eksperta rynku paliwowego Andrzeja Szczęśniaka, konflikt ten dla Polski nie ma żadnego znaczenia. Jak powiedział PAP, nawet gdyby dostawy gazu zostały wstrzymane na Białoruś, to będą one niezauważalne dla polskich odbiorców. Jego zdaniem, Polska mogłaby odczuć zakłócenia w dostawie gazu jedynie przy długotrwałym konflikcie.

Ciśnienie spadnie?

Chociaż Gazprom zapewnia, że gaz popłynie rurociągiem jamalskim aż do białoruskiej granicy, to nie można być pewnym, że będzie dalej przesyłany do Unii. - Nie chcę spekulować, jak zachowa się Mińsk - mówi Aleksander Miedwiediew, prezes Gazprom Export. Jeżeli nasi wschodni sąsiedzi nie zdążą do końca tygodnia podpisać kontraktu na dostawy rosyjskiego gazu i Gazprom zdecyduje się zakręcić kurek dla Białorusi, to jest niebezpieczeństwo, że kraj zacznie podkradać gaz przeznaczony na wysyłkę do Wspólnoty.

Taka sytuacja zdarzyła się już raz na początku 2004 r., kiedy Moskwa chciała podnieść ceny surowca i, wobec braku zgody Mińska na takie posunięcie, wstrzymała dostawy. Wtedy nasi wschodni sąsiedzi zaczęli czerpać gaz z rurociągu tranzytowego, który kontroluje państwowy Biełtransgaz. Ciśnienie spadło do tego stopnia, że straty poniosło wiele polskich przedsiębiorstw, które przez kilkanaście dni nie mogły normalnie funkcjonować. - Jeśli nie będziemy mieli kontraktu na dostawy gazu na potrzeby krajowe, to koncern nie będzie miał umowy w sprawie tranzytu - groził we wtorek wieczorem wicepremier Białorusi Uładzimir Siemaszko.

Preferencyjne warunki

Reklama
Reklama

Gazprom żąda od Mińska, by kraj płacił w przyszłym roku 200 dolarów za 1000 m sześc. gazu. Chociaż to ogromny skok cenowy (dotychczas Białoruś płaciła tylko 46,68 dolara), to i tak są to lepsze warunki niż oferowane innym. Polska za każde 1000 m sześc. błękitnego paliwa będzie w 2007 r. przelewała na konta Gazpromu ok. 280 dolarów.

Ponieważ ponad 300-proc. podwyżka cen dla Białorusi byłaby szokiem dla tego kraju, Gazprom przedstawił również alternatywną ofertę. - Jesteśmy w stanie zaakceptować cenę w wysokości 75 dolarów, pod warunkiem, że kraj dorzuci do opłaty za każdy 1000 m sześc. surowca akcje Biełtransgazu wartości 30 dolarów - mówi Aleksiej Miller. - Żaden inny kraj powstały po rozpadzie ZSRR nie ma tak dobrych warunków. Armenia płaci 110 dolarów, Ukraina 130, a Mołdawia 160 dolarów - dodaje.

Prezydent Białorusi nie jest jednak zadowolony z żadnej propozycji. - Naciski są bardzo duże i trudno jest prowadzić rozmowy - mówi Aleksander Łukaszenko.

Chcą Biełtransgaz

Oferty Gazpromu bardzo się od siebie różnią. Ta, która zakłada, że Białoruś będzie przekazywać rosyjskiemu koncernowi w zamian za błękitne paliwo również udziały w Biełtransgazie, jest pod względem wartości niemal dwa razy korzystniejsza (105 wobec 200 dolarów). Jeżeli Mińsk przystałby jednak na najnowszą propozycję Gazpromu, to ten, po przejęciu połowy Biełtransgazu, byłby w mniejszym stopniu zagrożony tym, że w razie kolejnych podwyżek i odmowy podpisania nowego kontraktu Białoruś traktowałaby gaz z tranzytowego rurociągu jamalskiego jako kontrabandę.

Moskiewskiej spółce zależy na Biełtransgazie do tego stopnia, że zgodziła się na przyjęcie wyceny operatora rurociągów na poziomie 5 mld dolarów - jak szacuje ABN Amro - a nie góra 3,3, jak wcześniej wyceniał go Gazprom.

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama