- W tej chwili analizujemy kilkanaście projektów związanych z wydobyciem ropy naftowej - poinformował prezes Orlenu Igor Chalupec. - Spodziewam się, że trzy, cztery z nich mają szansę realizacji w 2007 roku - dodał. Według niego, nakłady inwestycyjne związane z uzyskaniem przez Orlen dostępu do złóż mogą w tym roku przekroczyć zakładane wcześniej 140 mln USD. - Nie będzie to wzrost radykalny. Być może będzie warto zwiększyć nakłady, jeśli spodziewane zyski z projektów będą to uzasadniały - powiedział prezes.

Orlen chce realizować te inwestycje bez uciekania się do podnoszenia kapitału. Prezes nie wyklucza za to, że koncern będzie się posiłkował pieniędzmi, jakie uzyska dzięki ewentualnej sprzedaży udziałów w Polkomtelu. Ma 19,61 proc. udziałów w operatorze komórkowym. - Pracujemy nad rozwiązaniem, które byłoby dla nas interesujące i korzystne dla Polkomtela oraz pozostałych akcjonariuszy. Mam nadzieję, że uda się je zrealizować - dodał szef płockiego koncernu. Nie chciał jednak zdradzić żadnych szczegółów.

Ponownie zapewnił, że Orlen jest cały czas zainteresowany odsprzedażą stacji paliwowych w Niemczech. - Jeśli trafi się jakaś dobra propozycja, to nie będę miał żadnych wątpliwości, żeby z niej skorzystać - stwierdził. - Pamiętajmy jednak, że rynek niemiecki jest trudny, więc nie liczyłbym na łatwe znalezienie kupca. Te oferty, które czasami do nas wpływają, nie są przekonujące - dodał I. Chalupec. Według niego, najwcześniejszy możliwy termin sprzedaży sieci Orlen Deutschland to druga połowa 2007 r.

Prezes uważa, że w IV kwartale 2006 r. różnica w cenie ropy gatunków Ural i Brent negatywnie odbiła się na wyniku operacyjnym koncernu. - Dyferencjał, marże rafineryjne były niższe, a ponadto też marże na niektórych produktach petrochemicznych - uzasadnił. Według niego, wynik w okresie październik-grudzień ub. r. nie będzie porównywalny z rezultatem III kwartału 2006 r.

PAP