Łukoil obawia się ekspansji PKN Orlen na litewskim rynku dystrybucji paliw. - W tym roku zmniejszymy swoje zaangażowanie na Litwie. Inwestycje skierowane w sieć stacji benzynowych spadną o 17 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem - poinformował Iwan Palejczik, prezes Łukoil Baltija.
Obecnie rosyjska spółka jest liderem w detalicznej dystrybucji paliw na Litwie i posiada 117 stacji benzynowych. Jednak zdaniem Iwana Palejczika, firma nie może zwiększać zasięgu sieci, gdyż może mieć problemy z miejscowym urzędem antymonopolowym.
Szef nadbałtyckiego oddziału Łukoila uważa, że o pierwsze miejsce na rynku będzie walczyć z kolei Orlen, który ma poparcie litewskich władz. Po zakupie Mazeikiu Nafta Polacy posiadają 28 stacji benzynowych. Większą sieć od polskiego koncernu ma jeszcze norweski Statoil (60 stacji) i fiński Neste (33 stacje). Jednak w grudniu Igor Chalupec, prezes Orlenu, zapowiadał, że spółka chce zwiększyć zaangażowanie na litewskim rynku dystrybucji paliw pod marką Mazeikiu Nafta.
- Oprócz dużych graczy na Litwie funkcjonują również małe firmy sprzedające benzynę. To właśnie je może przejmować Orlen - uważa Donatas Użkurelis, analityk banku Hansapank. Eksperci twierdzą, że Orlen ma szansę na pierwsze miejsce w detalicznym sektorze paliwowym na Litwie, ale musiałby rozwiązać problem dostaw ropy dla rafinerii w Możejkach przez rurociąg "Przyjaźń". Od czasu awarii rury w lipcu surowiec dociera do Możejek tylko drogą morską przez terminal w Butyndze.
Łukoil zmniejsza zaangażowanie na Litwie, ale więcej inwestuje na Łotwie i w Estonii. Ponadto w grudniu Rosjanie kupili od ConocoPhillips 376 stacji pod marką Jet w Belgii, Finlandii, na Węgrzech, Słowacji, w Czechach i w Polsce.