Giełda Papierów Wartościowych zmienia zasady liczenia indeksów giełdowych. 19 marca inwestorzy pożegnają się z nazwami MIDWIG oraz WIRR. Zastąpią je wskaźniki mWIG40 oraz sWIG80, w skład których wejdzie - odpowiednio - czterdzieści średnich i osiemdziesiąt małych spółek.
Giełda będzie więc publikować cztery, a nie jak dotąd trzy indeksy cenowe. Będą to: WIG20, mWIG40, sWIG80 i TechWIG. - Dotychczasowy podział na indeksy był mało przydatny, opierał się bowiem głównie na kryteriach formalnych - twierdzi Ludwik Sobolewski, prezes GPW. - Myślę, że nowy podział będzie bardziej przydatny dla analityków i inwestorów - dodaje.
Jeden ranking dla wszystkich
Trzy indeksy cenowe (WIG20 oraz dwa nowe) tworzone będą za pomocą jednolitego rankingu, obliczanego na podstawie kapitalizacji spółki i wielkości obrotu. W tej chwili każdy indeks ma osobny ranking. Spółka, aby wejść do któregoś z indeksów, musi spełnić dwa podstawowe warunki. W wolnym obrocie musi znajdować się ponad 10 proc. akcji, a ich wartość musi przekraczać 1 mln euro. Będzie jeszcze trzeci warunek, stosowany w szczególnych sytuacjach. - W przypadku bankructwa lub upadłości spółki nie będą wchodziły w skład indeksów - mówi Tomasz Wiśniewski, wicedyrektor Działu Produktów Informacyjnych GPW.
WIG się powiększy
Kryteria dotyczące uczestnictwa w indeksach pociągną za sobą również zmiany w WIG. W tej chwili wskaźnik ten obejmuje 161 spółek. Po zmianach indeks WIG będzie się składał z ok. 250 spółek. - Poza WIG pozostanie ok. 25 firm - mówi Ludwik Sobolewski.
Zmienią się również zasady liczenia tzw. wag, czyli wpływu poszczególnych spółek na wartość indeksów. Dotąd we wskaźnikach cenowych wagi wyznaczane były na podstawie rankingów (kapitalizacja i wartość obrotów). Nowa metoda będzie znacznie prostsza. Wagi będą wynikać wyłącznie z liczby akcji w wolnym obrocie.
Do tej pory regulacje określały, że waga spółki w indeksie ograniczana była tylko raz do roku i nie mogła (w przypadku WIG20 i MIDWG) wynosić więcej niż ok. 12,95 proc. Teraz zmiany będą odbywać się po każdej rewizji okresowej, a udział spółki w indeksie WIG20 nie będzie mógł przekraczać 15 proc. W wypadku mWIG40 i sWIG80 będzie to 10 proc.
Stabilniejsze wskaźniki
Inne liczenie indeksów ma także zapobiec częstej zmianie składu poszczególnych wskaźników. Odtąd każdy ranking okresowy wyliczany będzie na podstawie danych za poprzednie dwanaście miesięcy. Dzięki temu do indeksów nie będą trafiały spółki mające wysokie obroty w krótkim okresie, np. przez zaledwie miesiąc czy kwartał. Przedstawiciele GPW nie chcieli zdradzić składu poszczególnych indeksów. Ponieważ precyzyjnie będzie je można podać dopiero po analizie danych za styczeń 2007 r., GPW nie chce udzielać informacji wcześniej, aby nie wprowadzać inwestorów w błąd. Informację o tym, jakie spółki wejdą w skład jakich indeksów, poznamy 8 lub 9 lutego.
NFI w indeksach
Nowe regulacje pozwolą także na wejście do indeksów spółek, które dotąd nie miały takiej możliwości. Dotyczy to m.in. Narodowych Funduszy Inwestycyjnych. - Mieliśmy już sygnały od niektórych NFI, że są tym zainteresowane. Myślę, że jest już najwyższa pora, aby przestać kojarzyć te spółki wyłącznie z Programem Powszechnej Prywatyzacji - uważa Tomasz Wiśniewski.
Przedstawiciele giełdy twierdzą, że przeprowadzone zmiany otwierają drogę do kolejnych. W ciągu dwóch lat pożegnamy się bowiem prawdopodobnie z nazwą WIG20. Główny indeks giełdowy rozszerzony zostanie o 5-10 spółek.
Indeksy giełdowe po zmianach
Dziś mamy na giełdzie trzy
indeksy cenowe oraz dziesięć dochodowych. Po zmianie WIRR na sWIG80 indeks
najmniejszych spółek stanie się wskaźnikiem cenowym, a dochodowych pozostanie dziewięć (WIG, WIG-PL oraz siedem sektorowych). sWIG80 stanie się indeksem ciągłym, a jego wartość będzie publikowana co minutę (w tej chwili WIRR to indeks jednolity, a publikacja
odbywa się trzy razy
dziennie). Według szacunkowych danych GPW, WIG20
ma obecnie 66-proc. udział w obrotach. Udział indeksów średnich i najmniejszych spółek to odpowiednio 13
i 9 proc. 20 największych
firm ma 61-proc. udział
w kapitalizacji giełdy.