Przyjęcie przez węgierski parlament nowej ustawy, która ogranicza możliwość wrogiego przejęcia MOL-a, nie odstraszyło koncernu paliwowego OMV. Wolfgang Ruttenstorfer, prezes austriackiej firmy, nadal deklaruje, że jest zainteresowany fuzją z konkurentem.
OMV nie rezygnuje
Nowa ustawa daje władzom węgierskim prawo weta w przypadku próby przejęcia tamtejszych firm działających w branży energetycznej. Umożliwia też dalszy skup własnych akcji i emisje nowych papierów spółkom, które mogą stać się celem wrogiego przejęcia. Ponadto, pomiędzy wezwaniami na akcje takich firm musi upłynąć co najmniej sześć miesięcy. - Nie zmieniliśmy naszych zamiarów, mimo uchwalenia ustawy - powiedział wczoraj prezes OMV. - Rozwój sytuacji zależy od Unii Europejskiej (która może zmusić Węgry do unieważnienia ustawy - red.) i od niezależnych udziałowców MOL-a - dodał. Austriacy mają około 20 proc. papierów MOL-a. Zarząd węgierskiej firmy kontroluje ponad 40 proc. walorów (część z nich należy do inwestorów powiązanych z koncernem).
Nowy partner zagraniczny
Tymczasem MOL poinformował o wejściu na kolejny rynek zagraniczny. Firma podpisała porozumienie o współpracy z firmą Qatar Petroleum International, działającą w rejonie Zatoki Perskiej. Strony umowy rozważają wspólne poszukiwania ropy i gazu ziemnego, wydobycie surowca oraz inwestycje w produkcję petrochemiczną. MOL już w tej chwili jest obecny w Jemenie i Pakistanie.