Reklama

Rada nadzorcza przepytała zarząd o działania dotyczące wydobycia

Publikacja: 11.12.2007 06:30

Najważniejszym punktem wczorajszych obrad rady nadzorczej Orlenu była informacja zarządu na temat działań, jakie podjęła spółka, aby uzyskać dostęp do własnych złóż ropy naftowej. Jakimi wnioskami zakończyło się posiedzenie - płocki koncern nie poinformował.

Przypomnijmy, że choć w ciągu minionych kilkunastu miesięcy Orlen zbadał ponad 100 różnych projektów wydobywczych (głównie w Kazachstanie), nie zdecydował się zaangażować w żaden z nich. Niektóre z nich skusiły natomiast firmę Petrolinvest, która kupiła udziały w kilku spółkach posiadających kazachskie koncesje.

Jedynym konkretnym efektem zabiegów Orlenu o dostęp do złóż surowców było tylko uzyskanie przez koncern pod koniec listopada tego roku pięciu koncesji poszukiwawczo-wydobywczych na Lubelszczyźnie.

W zeszłym tygodniu prezes Orlenu Piotr Kownacki poinformował, że spółka rozważa trzy możliwości zakupu udziałów w kazachskich firmach zajmujących się wydobyciem ropy naftowej. W każdym przypadku miało chodzić o uzyskanie przez PKN dostępu do funkcjonujących już szybów naftowych.

Na razie jednak analitycy nie biorą pod uwagę tych planów płockiego koncernu. Specjaliści z DI BRE Banku w raporcie datowanym na 4 grudnia zwracają uwagę przede wszystkim na moce przetwórcze grupy. Według nich szczególnie pozytywną niespodzianką może być raport za I kwartał 2008 r., który pierwszy raz pokaże prawdziwy potencjał rafinerii Możejki.

Reklama
Reklama

Specjaliści DI BRE podnieśli rekomendację dla akcji Orlenu z "redukuj" do "akumuluj", a cenę docelową ustalają na 56,8 zł.

Wczoraj kurs Orlenu wzrósł o 1 proc. do 54,9 zł. Rekomendacje DI BRE Banku wydano przy kursie 50,75 zł.

Pożar w Możejkach nie zagroził działalności

W kontrolowanej przez Orlen litewskiej rafinerii Możejki wybuchł w niedzielę wieczorem niewielki pożar. Szybko został jednak ugaszony i nie spowodował poważniejszych strat. - Ogień, który pojawił się w jednej z jednostek, został ugaszony w ciągu 20 minut - powiedział rzecznik zakładu Rosvaldas Gorbaciovas. Według niego, z powodu pożaru produkcję w Możejkach nieznacznie zmniejszono, ale nie miało to żadnego wpływu na sprzedaż, ponieważ rafineria ma wystarczające zapasy, aby zaspokoić bieżący popyt. R. Gorbaciovas nie ujawnił, w jakim stopniu ograniczono produkcję oraz gdzie dokładnie wybuchł pożar. Źródło bliskie rafinerii podało, że ogień pojawił się w produkcji wodoru.

Przypomnijmy, że ponad rok temu Możejki znacząco ucierpiały z powodu znacznie większego pożaru, który uszkodził instalację destylacji próżniowej. Wtedy awaria spowodowała znaczące ograniczenie produkcji zakładu. W przyszłym tygodniu ma być oddana do użytku nowa wieża destylacyjna. Zastąpi instalację, która została uszkodzona w wyniku pożaru. Rafineria ma do końca tego roku odzyskać pełne moce przerobowe na poziomie 197 tys. baryłek dziennie.

Reuters

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama