Piątek dla Elektrimu zaczął się jak na tę firmę przystało: tuż przed wyznaczoną na godzinę 12.00 istotną rozprawą sądową w prasie inwestorzy mogli przeczytać płatne ogłoszenia zamieszczone przez Vivendi. Podważały wiarygodność Elektrimu i jego głównego akcjonariusza, Zygmunta Solorza-Żaka. Reklama przedstawiała pismo byłej kancelarii Elektrimu, która pisała do jego władz, że nie może jej już reprezentować, bo właśnie się dowiedziała, że działania podejmowane przez zarząd mają na celu dobro tylko jednego akcjonariusza. Jerzy Modrzejewski, prawnik Z. Solorza-Żaka, mówił w sądzie, że ogłoszenie zawiera przekłamania i jest jednym z przykładów sposobu, w jaki Vivendi "buduje określoną atmosferę" wokół Elektrimu. Tymczasem akcjonariusz, którego dotyczyło ogłoszenie francuskiego koncernu, również w piątek rano, podniósł cenę w wezwaniu na akcje Elektrimu, które ogłosił 30 listopada.
PAI Media daje 7,82 zł
Spełniał w ten sposób jeden z warunków wykluczenia konglomeratu z obrotu, postawiony przez zarząd Giełdy Papierów Wartościowych. PAI Media, firma kontrolowana przez Z. Solorza-Żaka, zaproponowały w piątek cenę o 25,12 proc. wyższą od pierwotnej (6,25 zł), czyli 7,82 zł za walor. Nowa oferta to średnia kursów Elektrimu z ostatnich sześciu miesięcy - podały PAI Media. Przyjęto więc tradycyjne rozwiązanie stosowane przy wezwaniach na walory firm, a nie jedynie takie, które obowiązuje w przypadku spółek w upadłości (wartość godziwa walorów). Reszta warunków oferty, w tym termin przyjmowania zapisów, pozostała bez zmian. Punkty obsługi klienta Domu Maklerskiego Penetrator skończą przyjmować deklaracje 10 stycznia, a transakcja zostanie rozliczona trzy dni później.
PAI Media w wyniku wezwania raczej nie zdobędą oczekiwanych 100 proc. akcji Elektrimu. Vivendi (ma 15 proc. walorów) najprawdopodobniej na tę ofertę nie odpowie. - Na pewno dokładnie rozważymy nową propozycję. W tej chwili trudno mi oficjalnie skomentować, jak się zachowamy. Niemniej w moim prywatnym odczuciu nawet aktualna cena jest śmiesznie niska - powiedział Krzysztof Kosiorek-Sobolewski, prezes Stormmu (ma 2,3 mln papierów). - Przy podwyższonej cenie nasz zysk z tej inwestycji wynosi blisko 25 procent - przyznał prezes Stormmu pytany o uzyskaną stopę zwrotu.
GPW wykluczy Elektrim