Reklama

Zdaniem GPW, Holiday Planet chciał sprzedać kota w worku

Spółka, przed którą GPW zatrzasnęła furtkę na alternatywny parkiet, to przedsięwzięcie płockich biznesmenów, którzy kierują FON-em. Niedawno prospekt tej firmy odrzuciła KNF

Publikacja: 29.12.2007 06:49

Zarząd giełdy nie zgodził się na wprowadzenie do obrotu na NewConnect papierów płockiego biura podróży Holiday Planet. To pierwszy przypadek niewpuszczenia firmy na ten alternatywny wobec GPW rynek.

Zarząd giełdy powołał się na punkt regulaminu, umożliwiający sprzeciwienie się wprowadzeniu akcji do obrotu, jeśli zagrażałoby to bezpieczeństwu obrotu lub interesowi jego uczestników.

Plany zbyt ogólnikowe

W uzasadnieniu czytamy, że firma Holiday Planet nie prowadzi działalności operacyjnej, więc powinna w dokumencie informacyjnym przedstawić spójną strategię, dotyczącą jej rozpoczęcia. Powinna też określić, jakich spodziewa się wyników finansowych. Bez tych informacji inwestorzy nie są bowiem w stanie wycenić wartości przedsiębiorstwa.

Co prawda, w dokumencie informacje o strategii się znalazły, ale zarząd giełdy uznał je za zbyt ogólnikowe. W komunikacie czytamy, że przedstawiony przez płockie przedsiębiorstwo plan działalności nie pozwala stwierdzić, że istnieją realne szanse rozpoczęcia i prowadzenia przez nie działalności operacyjnej.

Reklama
Reklama

Obawy dotyczą również stabilności kondycji finansowej Holiday Planet, ponieważ firma otrzymała od swojego właściciela pożyczkę, stanowiącą 100 proc. kapitałów własnych.

Działalność nie dość

innowacyjna

Holiday Planet chciał wprowadzić do obrotu 1 mln akcji nowej emisji (2 proc. podwyższonego kapitału), objętej przez dwóch prywatnych inwestorów. Według naszych informacji, kupili oni walory po 20 gr (wartość nominalna to 1 gr).

Właścicielem pozostałych 50 mln papierów jest Investment Friends, spółka należąca do Mariusza Patrowicza, znanego jako udziałowiec i członek rady nadzorczej giełdowego FON-u.

- Decyzja zarządu giełdy jest mało zrozumiała - twierdzi Patrowicz. - NewConnect z definicji jest rynkiem, przeznaczonym dla nowych firm, które dopiero zaczynają działalność, budują swój wizerunek w oparciu o plany. Jak widać, jest nieco inaczej - dodaje.

Reklama
Reklama

Biznesmen stanowczo nie zgadza się z zarzutami kierownictwa giełdy, że strategia firmy była zaprezentowana powierzchownie. - Plany są ostrożne i realistyczne. Turystyka jest perspektywicznym rynkiem. W przyszłym roku chcemy mieć przynajmniej kilkanaście biur podróży, oprócz tego będziemy rozwijać portale internetowe ze specjalistyczną ofertą, np. dla płetwonurków czy myśliwych - mówi Patrowicz. Rozwój firmy będzie możliwy dzięki przejęciom.

Patrowicz zapewnia, że Holiday Planet od 20 grudnia prowadzi działalność operacyjną jako agent kilkudziesięciu biur podróży. Natomiast od 2 stycznia stanie się właścicielem dwóch placówek płockiego biura podróży i portalu holidayplanet. pl. (odkupi je od prywatnego biznesmena). To tłumaczy, dlaczego na stronie internetowej holidayplanet.pl czytamy o działalności spółki od listopada... 1990 roku, podczas gdy Holiday Planet została zarejestrowana w październiku 2007 r.

- Kiedy sfinalizujemy pierwsze przejęcia i "rozkręcimy" działalność operacyjną, jeszcze raz postaramy się zadebiutować na NewConnect. Myślę, że będzie to możliwe w I kwartale 2008 roku - zapewnia Patrowicz.

Jego zdaniem, prawdziwą przyczyną niewpuszczenia Holiday Planet na NewConnect było to, że sprzedaż usług turystycznych i wycieczek przez internet nie jest, w opinii zarządu GPW, innowacyjną działalnością. A tylko takie firmy mają szansę zadebiutować na NewConnect, nie prowadząc jeszcze działalności operacyjnej. - Co prawda, nie wynika to z żadnych przepisów, ale najwyraźniej taka będzie praktyka zarządu GPW - mówi Patrowicz.

Nadwerężony wizerunek

W radzie nadzorczej Holiday Planet zasiadają Krzysztof Kania i Wojciech Hetkowski. To odpowiednio członek zarządu i szef rady nadzorczej giełdowego FON-u. W październiku 2007 r. Komisja Nadzoru Finansowego odrzuciła prospekt emisyjny tego przedsiębiorstwa, zarzucając, że zostały w nim zamieszczone nierzetelne i nieprawdziwe informacje. Nie znamy jednak szczegółowego uzasadnienia decyzji urzędnikOprócz tego, zastrzeżenia Komisji wobec FON-u są podobne do uwag kierownictwa warszawskiego parkietu wobec Holiday Planet. FON - niewielki producent konstrukcji stalowych - chciał sprzedać mnóstwo nowych tanich walorów, obiecując potencjalnym inwestorom budowę dużej i silnej grupy kapitałowej, działającej w zupełnie nowych branżach: budownictwie drogowym oraz deweloperce.

Reklama
Reklama

Płoccy biznesmeni działają na wielu frontach

Jak wynika z informacji zamieszczonych w Krajowym Rejestrze Sądowym, Mariusza Patrowicza, Wojciecha Hetkowskiego i Krzysztofa Kanię łączą nie tylko Holiday Planet i giełdowy FON.

Patrowicz, za pośrednictwem Investment Friends, jest właścicielem i prezesem sporej grupy przedsiębiorstw, jak

IF Energy, IF Nieruchomości, IF Telekomunikacja, IF Development czy IF Przedsiębiorstwo Robót Drogowych. Hetkowski i Kania zasiadają w radach nadzorczych tych spółek. Co ciekawe, większość z nich została zarejestrowana w październiku tego roku, zresztą tego samego dnia, co Holiday Planet.

Jak zapewnia Patrowicz,

Reklama
Reklama

wymienione wyżej przedsiębiorstwa przygotowują "pewne projekty", które będą realizowane "w najbliższym czasie". Inwestor nie wyklucza wprowadzania akcji tych podmiotów na NewConnect lub warszawską giełdę.

Tymczasem FON ma również całkiem niedawno utworzone spółki zależne, które chcą rozwijać się w branży deweloperskiej i drogowej (podobne są nawet nazwy, do tych kontrolowanych przez IF)).

Według Patrowicza, nie ma mowy o konkurencji firm FON-u z podmiotami Investment Friends. Wręcz przeciwnie - w przyszłości przedsiębiorstwa mogłyby współpracować w ramach konsorcjum chociażby przy projektach związanych z budową dróg.

Tomasz Łuczyński

KANCELARIA ŁUCZYŃSKI I WSPÓLNICY

Reklama
Reklama

Jako autoryzowany doradca Holiday Planet w drodze na NewConnect jesteśmy zaskoczeni decyzją

zarządu giełdy. Nie było żadnych zastrzeżeń formalnych wobec dokumentu informacyjnego. Myślę, że kierownictwo GPW najwyraźniej chciało w ten sposób pokazać, jakie przedsiębiorstwa, na jakim etapie rozwoju, mogą zadebiutować na NewConnect, wyznaczyć pewien trend na tym młodym przecież rynku.

Jak się okazuje, spółka będąca start-upem (rozpoczynająca dopiero działalność - red.) może zadebiutować, o ile zajmuje się innowacyjnym biznesem. Tymczasem firmy związane z bardziej tradycyjnymi branżami muszą wykazać się już dokonaniami operacyjnymi i wynikami finansowymi.

Adam Roguski

"PARKIET"

Reklama
Reklama

Zarząd GPW w przypadku Holiday Planet, a Komisja Nadzoru Finansowego w przypadku FON-u, wysyłają do inwestorów ostrzegawcze sygnały. Z grubsza chodzi o to, że firmy składają szumne obietnice, z których mają marne szanse się wywiązać. To wszystko w niekorzystnym świetle stawia grupę biznesmenów, którzy stoją za obydwoma przedsiębiorstwami.

W FON-ie, niewielkim producencie konstrukcji stalowych, przynoszącym co kwartał straty, są oni obecni od marca. W ciągu kilku miesięcy przed akcjonariuszami FON-u została roztoczona wizja budowy dużej grupy. Tymczasem KNF odrzuciła prospekt, a listy intencyjne wygasły. Jedynym pocieszeniem było przeprowadzenie splitu (a i to nie obyło się bez potknięć).

Fon
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama