– Przede wszystkim będę zajmował się komentowaniem i prognozowaniem sytuacji rynkowej zarówno od strony makroekonomicznej, jak i rynków finansowych. Będę także wspierał inwestycje klientów biura – mówi Wojciech Białek w rozmowie z „Parkietem”.
O odejściu z SEB TFI zdecydował pod koniec ubiegłego roku. – To była moja własna decyzja – podkreśla. Czy była związana z trwającym już wówczas procesem sprzedaży SEB TFI? – Nie ukrywam, że niepewność co do przyszłego kształtu tego biznesu była jednym z czynników, które wpłynęły na moją decyzję – mówi Wojciech Białek.
– Ważniejszym jednak była chęć skorzystania z okazji do rozwinięcia skrzydeł w znacznie większej organizacji, jaką jest CDM Pekao – zaznacza.Nie do końca wiadomo, dlaczego Skandinaviska Enskilda Banken postanowił pozbyć się TFI. Oficjalnie najczęściej mówi się, że chciał skupić się na private bankingu.
W środowisku często jednak pojawiają się głosy, że SEB chciało uciec m.in. od jesiennego medialnego szumu wokół funduszy SEB2 i SEB5. Chodziło o niepłynne papiery rosyjskich i kazachskich spółek, jakie znalazły się w portfelach funduszy. Trefne inwestycje zostały prawdopodobnie poczynione wiele miesięcy wcześniej. Do tej pory nie zostało wyjaśnione, czy były one zgodne z zapisaną w dokumentach polityką inwestycyjną.
Ostatecznie od skandynawskiego banku SEB TFI kupi prawdopodobnie Opera TFI. Jak informował „Parkiet”, umowa została już podpisana. Teraz potrzebne są tylko zgody odpowiednich instytucji nadzorczych. Opera przejęła całą działalność SEB TFI, w tym pracowników. Na razie nie wiadomo, co będzie z nimi dalej. Jeszcze jesienią ubiegłego roku ze stanowiska prezesa SEB TFI zrezygnował Antoni Leonik.