Szczegóły? Bogutyn twierdzi, że niedawno zakład, na polecenie władz VIG, wypowiedział umowy dotyczące takich produktów wszystkim bankom, z którymi współpracował. Wiadomo, że np. ubezpieczenie od utraty pracy sprzedawał w porozumieniu z PKO BP.
Czemu towarzystwo tak postąpiło? – Po danych dotyczących firmy za styczeń i luty 2009 r. widać wyraźnie, że rośnie szkodowość takich polis – stwierdził Bogutyn. Dodał, że jest to skutek rosnącego bezrobocia.
W styczniu pracę straciło 161 tys. osób, a w lutym 84,6 tys. osób – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego szacunków ministerstwa pracy. W efekcie liczba bezrobotnych zwiększyła się z 1,63 mln osób w końcu stycznia 2009 r. do 1,72 mln w końcu lutego 2009 r. – Jestem optymistą, jeśli chodzi o przyszłość polskiej gospodarki.
Uważam, że stopa bezrobocia nie wzrośnie tak bardzo, by pojawiły się masowe kłopoty ze spłatą kredytów mieszkaniowych. Ale lepiej dmuchać na zimne i rozumiem decyzję władz grupy – powiedział Jan Bogutyn.Tego rodzaju ubezpieczenia stanowiły jedną siódmą portfela InterRisk. W 2008 r. towarzystwo zebrało z nich około 100 mln zł składek, a ogółem miało przypis sięgający 715 mln zł. W jaki sposób władze zakładu chcą uratować udziały w rynku po takim kroku?
– To były produkty, które przynosiły dużo składek, ale ważniejsze jest dla nas bezpieczeństwo całego biznesu. Jesteśmy w stanie poświęcić udziały w rynku w imię rentowności i bezpieczeństwa – odpowiedział Franz Fuchs, szef grupy VIG w Polsce.Z kolei Bogutyn dodał, że towarzystwo skupi się na oferowaniu polis OC, casco i majątkowych.