Główni akcjonariusze PZU, Skarb Państwa (ma 56 proc. udziałów) i Eureko (ma 33 proc. minus jedna akcja), nie doszli wczoraj do porozumienia w sprawie prywatyzacji towarzystwa. Sąd Gospodarczy w Warszawie oddalił wniosek Holendrów o odroczenie rozprawy i zakończył postępowanie ugodowe. Rozprawa odbyła się z inicjatywy Eureko. Fakt, że do niej doszło, powoduje, że – jak twierdzą prawnicy, z którymi rozmawialiśmy – termin przedawnienia roszczeń Eureko wobec MSP przesunął się o trzy lata.
[srodtytul]Zgoda zależy od memorandum[/srodtytul]
– Nie do końca jest zrozumiałe, dlaczego sąd nie zgodził się na odroczenie postępowania – mówił po rozprawie Michał Nastula, prezes Eureko Polska.
Odroczenia nie chciało MSP. Zgoda resortu skarbu na przedłużenie postępowania zależała bowiem od tego, czy Eureko podpisze tzw. memorandum negocjacyjne. Poprzednie, zawarte na początku 2008 r., wygasło pod koniec roku.
Pełnomocnik Eureko mecenas Witold Jurcewicz stwierdził na rozprawie, że o warunku stawianym przez resort skarbu Holendrzy dowiedzieli się dzień wcześniej. – Jesteśmy zaskoczeni. Ten warunek był nie do spełnienia – mówił.