Zarząd GPW zastanawiał się od dłuższego czasu nad skróceniem dziesięciominutowej obecnie dogrywki, podczas której transakcje zawierane są na bazie kursu z popołudniowego fixingu do pięciu minut. Chodziło o to, żeby zwiększyć liczbę transakcji dokonywanych podczas notowań ciągłych i utrudnić możliwość manipulacji kursem na koniec dnia.Faza dogrywki, trwająca od 16.20 do 16.30, jest szczególnie popularna wśród inwestorów instytucjonalnych, którym zależy na zawieraniu transakcji bez wpływu na kurs.

– Koszty tej zmiany byłyby wyższe niż ewentualne korzyści. Skracanie dogrywki nie wchodziło w rachubę z uwagi na to, że jest ona potrzebna inwestorom. Przedłużenie notowań ciągłych o parę minut wiązałoby się z koniecznością informowania klientów i zmiany ich przyzwyczajeń – mówi Maria Dobrowolska, prezes Izby Domów Maklerskich.

GPW i brokerzy mają jeszcze rozważyć ewentualne skrócenie czasu przyjmowania zleceń na otwarcie następnej sesji (tzw. pre-opening). Faza ta trwa teraz od 16.30 do 16.35.