Reklama

Ostrożne przymiarki do budżetu na 2010 rok

Rząd przyjął, że w 2010 r. zarówno inflacja, jak i wzrost gospodarczy będą niższe, niż szacował resort finansów. To ma być najtrudniejszy budżet po 1989 r.

Publikacja: 16.06.2009 08:09

Rząd, na którego czele stoi Donald Tusk (z lewej), przyjął wczoraj założenia do budżetu na 2010 r. W

Rząd, na którego czele stoi Donald Tusk (z lewej), przyjął wczoraj założenia do budżetu na 2010 r. Wzrost PKB może być niższy, niż zakładało Ministerstwo Finansów, kierowane przez Jacka Rostowskiego (z prawej).

Foto: GG Parkiet

Rada Ministrów podjęła wczoraj decyzję, że dalsze prace nad budżetem na 2010 rok będą prowadzone w oparciu o bardzo ostrożne założenia. Jak przewiduje rząd, średnioroczna inflacja wyniesie w 2010 r. 1 proc., a gospodarka będzie się rozwijała w tempie 0,5 proc. Do tej pory Ministerstwo Finansów w swoich szacunkach podawało tempo wzrostu PKB w przedziale 0,5–1,3 proc. Dla porównania, w 2009 r. gospodarka może rozwijać się – w zależności od prognoz – w tempie niewiele niższym od zakładanego przez rząd w przyszłym roku.

[srodtytul]Dewizą jest ostrożność[/srodtytul]

„Budżet na 2010 r. będzie jednym z najtrudniejszych po 1989 r. Przyczyną są bardzo niekorzystne warunki zewnętrzne, które mają wpływ na sytuację naszej gospodarki” – podały służby prasowe Kancelarii Premiera. Przedstawiciele rządu wyjaśniali wczoraj, że w tej sytuacji zdecydowano się przedstawić prognozę ostrożnościową, zakładającą możliwie bezpieczny poziom wzrostu gospodarczego, który uwzględnia negatywne następstwa kryzysu finansowego w Europie i na świecie.

[srodtytul]Spokojne podejście rynku[/srodtytul]

Ekonomiści decyzję kierowanej przez Donalda Tuska ekipy przyjęli pozytywnie. Według nich, założenia do budżetu są konserwatywne, ale słuszne.

Reklama
Reklama

Kwestią otwartą pozostaje dokładny poziom przyszłorocznego deficytu budżetu centralnego. Rząd nie przedstawił wczoraj zakładanych wpływów i wydatków. Wiadomo, że przewidywania niskiej dynamiki wzrostu PKB i inflacji nie pozwolą na zaplanowanie wysokich wpływów do państwowej kasy. Zatem realizacja założeń ustawy budżetowej, tak by nie dopuścić do wzrostu deficytu, będzie wyzwaniem dla resortu finansów.

Do 23 czerwca MF ma przygotować informacje o obecnej sytuacji makroekonomicznej i budżetowej. W oparciu o te dane rząd przygotuje nowelizację obecnego budżetu. Ona z kolei będzie bazą do założeń do budżetu na przyszły rok.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama