Reklama

JP Morgan ma żal za PKO BP

JP Morgan – jeden z największych banków inwestycyjnych, oskarżany o „fixing cudów” na GPW z listopada 2008 r., grę złotym, a także spory udział w rozwoju rynku opcji walutowych, na których potraciły firmy – przerywa milczenie.

Publikacja: 04.08.2009 08:03

David Wells, szef marketingu JP Morgan na region EMEA

David Wells, szef marketingu JP Morgan na region EMEA

Foto: GG Parkiet, Szymon Łaszewski SL Szymon Łaszewski

Do tej pory jego szefowie woleli kontaktować się z przedstawicielami rządu. Wczoraj z dziennikarzami spotkał się David Wells – szef marketingu JP Morgan na region Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki.

Okazało się, że czarę goryczy przelała rezygnacja PKO BP z usług doradztwa przy planowanej emisji akcji. Jeszcze 29 czerwca, w przeddzień walnego zgromadzenia banku, które miało podjąć kontrowersyjną decyzję o wypłacie wysokiej dywidendy, Bill Winters, jeden z szefów JP Morgan, wysłał pismo do ministrów skarbu i finansów, w którym dowodził, że powiązanie wypłaty z zysku z emisją akcji zostało starannie przemyślane.

Okazuje się, że doradca sugerował PKO BP trzy rozwiązania: przy braku dywidendy emisja akcji mogła się odbyć w każdym czasie. Jeżeli bank miałby dzielić połowę ubiegłorocznego zysku (2,88 mld zł), wówczas kapitały mogłyby zwiększyć się o kwotę dywidendy. W przypadku wypłaty całego zysku wartość emisji, zdaniem JP Morgan, powinna sięgnąć przynajmniej kwoty płaconej dywidendy. Na takie rozwiązanie zgodził się były już prezes Jerzy Pruski. Ostatecznie WZA PKO BP zdecydowało o wypłacie 1 mld zł dywidendy, z opcją dywidendy zaliczkowej płaconej po emisji, a Pruski został odwołany.

Bill Winters przywołuje w liście z końca czerwca przykłady zarzutów stawianych JP Morgan (m. in. współpraca z holenderskim inwestorem w PZU – Eureko) i pisze: „czujemy się zobowiązani bronić honoru banku w odniesieniu do aktualnych ataków”. Już wtedy instytucja z Londynu obawiała się utraty kontraktu z PKO BP.

Obawy zmaterializowały się 22 lipca. Wtedy właśnie PKO BP poinformował, że przy planowanej emisji akcji spółce doradzą Deutsche Bank i Bank of America Merrill Lynch. Tego samego dnia JP Morgan pisze kolejny list do MSP, w którym zapewnia o „pełnym zaangażowaniu wobec Skarbu Państwa i PKO BP” i chęci uczestniczenia w emisji jako członek konsorcjum doradczego.

Reklama
Reklama

Czy wobec braku odpowiedzi były doradca planuje jakieś działania prawne? – Chcemy w dalszym ciągu działać aktywnie na tym rynku – odpowiada Wells. PKO BP, pytane o powody rezygnacji z usług JP Morgan, milczy. – Sprawa objęta jest tajemnicą handlową i zasadami poufności – mówi Marek Kłuciński, rzecznik PKO BP.

Reprezentant JP Morgan podkreślił, że wewnętrzne dochodzenie dotyczące „fixingu cudów” nie wskazało, że wykroczenia popełnili pracownicy.

Czytaj też: [link=http://blog.parkiet.com/brzezinski/2009/08/04/biedny-jp-morgan/]Biedny J.P. Morgan[/link]

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama