W sprawie ośmioletniego sporu z holenderskim inwestorem o kontrolę nad PZU rozmowy z premierem Holandii prowadził nawet premier Donald Tusk. Szef rządu ma nadzieję dysponować do końca tygodnia najważniejszymi informacjami o porozumieniu z Eureko.
Dziś odbędzie się walne zgromadzenie PZU, na którym spodziewane są uchwały wskazujące na zakończenie konfliktu. Wczoraj wieczorem MSP poinformowało, że uzgodniło z Holendrami przerwę w zgromadzeniu do 1 października.
Wczoraj minister skarbu Aleksander Grad w Radiu TOK FM mówił bardzo ostrożnie o możliwości zawarcia szybko ugody z Eureko.– Nie pracujemy pod presją czasu. Jeżeli dla lepszej ugody trzeba dać sobie jeszcze czas, to warto to zrobić. Te negocjacje są megaskomplikowane. Każde postawienie daty granicznej osłabia pozycję negocjacyjną. Ja sobie takiej daty nie stawiałem – powiedział Aleksander Grad.
Negocjacje najpierw miały się zakończyć do 30 czerwca, później przedłużono je o miesiąc, a następnie do 30 września. Jeszcze w lipcu „Rzeczpospolita” informowała, że w holenderskiej grupie ścierają się dwie koncepcje podejścia do sprawy PZU. Rabobank (ma 38 proc. akcji Eureko) jest skłonny wycofać się z inwestycji w PZU. Z kolei Achmea, która jest największym udziałowcem holenderskiej grupy, jest przeciwna. Ostatnią rundę negocjacji w sprawie PZU prowadzi ze Skarbem Państwa Bert Heemskerk, prezes Rabobanku, który w czerwcu przeszedł na emeryturę. Nadal ma jednak pełnomocnictwo do prowadzenia negocjacji. Ostateczne porozumienie mają zatwierdzić władze Eureko. Żadna ze stron sporu nie chce udzielać komentarzy. Według informacji „Parkietu” większość elementów ugody jest już gotowa. Pozostała jedynie akceptacja tych uzgodnień przez władze Eureko. – Walne zależne jest więc od tych decyzji. Jeśli ich nie będzie, może dojść do przerwy w WZA. Da to obu stronom czas na uzgodnienia – mówi jedna z osób zbliżonych do negocjacji. Według innych naszych rozmówców rozbieżności dotyczą kwestii prawnych. Wobec braku porozumienia możliwe jest też ogłoszenie dziś przerwy w WZA.
Jeżeli dojdzie do przerwy, nie może ona trwać dłużej niż 30 dni i musi zgodzić się na nią dwie trzecie akcjonariuszy. W PZU nie wystarczą do tego głosy samego Skarbu Państwa (ma 55 proc. akcji spółki).