Reklama

Leasing zwrotny popularny w kryzysie

Czy w cza­sach kry­zy­su ro­śnie po­pu­lar­ność le­asin­gu zwrot­ne­go? W ja­kich bran­żach? I czy pod­mio­ty pu­blicz­ne wresz­cie ko­rzy­sta­ją z ta­kiej for­my fi­nan­so­wa­nia?

Publikacja: 16.10.2009 01:26

- Kry­zys jest szcze­gól­nym okre­sem, kie­dy le­asing zwrot­ny jest jed­ną z na­tu­ral­nych opcji fi­nan­so­wa­nia przed­się­bior­stwa. Dzie­je się tak, po­nie­waż fir­my wstrzy­mu­ją no­we in­we­sty­cje i szu­ka­ją za­pew­nie­nia dłu­go­ter­mi­no­wej płyn­no­ści. Obec­ny kry­zys fi­nan­so­wy po­twier­dza tę te­zę - mó­wi Ma­riusz Ku­rzac, pre­zes za­rzą­du ING Le­ase, jed­nej z czo­ło­wych w bran­ży.- W ostat­nich mie­sią­cach jest wię­cej niż zwy­kle za­py­tań do­ty­czą­cych le­asin­gu zwrot­ne­go. Do­ty­czą głów­nie fi­nan­so­wa­nia ma­szyn i urzą­dzeń prze­my­sło­wych oraz nie­ru­cho­mo­ści, czy­li przed­mio­tów o du­żej war­to­ści - po­twier­dza To­masz Wilk, spe­cja­li­sta ds. mar­ke­tin­gu w Deut­sche Le­asing Pol­ska.

Wzrost udzia­łu le­asin­gu zwrot­ne­go w ca­łej sprze­da­ży ob­ser­wu­je Mil­len­nium Le­asing, mi­mo że war­tość przed­mio­tów wy­le­asin­go­wa­nych za po­mo­cą te­go na­rzę­dzia fi­nan­so­we­go spa­dła w I pół­ro­czu do 121,2 mln zł w po­rów­na­niu z I po­ło­wą 2008 r. (169,5 mln zł).

[srodtytul]Opcja nie dla wszystkich[/srodtytul]

Le­asing zwrot­ny (ang. sa­le and le­ase back) wią­że umo­wę le­asin­gu z po­prze­dza­ją­cą ją umo­wą sprze­da­ży. Le­asin­go­bior­ca, zwy­kle przed­się­bior­stwo szu­ka­ją­ce płyn­no­ści, sprze­da­je na­by­te przez sie­bie ak­ty­wa (naj­czę­ściej nie­ru­cho­mość) fir­mie le­asin­go­wej. Za­strze­ga jed­nak so­bie pra­wo do użyt­ko­wa­nia ak­ty­wów. Przed­mio­tem umo­wy jest za­tem za­mia­na pra­wa wła­sno­ści da­ne­go do­bra na pra­wo ko­rzy­sta­nia z nie­go po ce­nie od­zwier­cie­dla­ją­cej je­go bie­żą­cą war­tość ryn­ko­wą.Ja­kie pod­mio­ty mo­gą ko­rzy­stać z le­asin­gu zwrot­ne­go? Wszyst­kie, któ­re po­sia­da­ją od­po­wied­nie środ­ki in­we­sty­cyj­ne. - War­tość ak­ty­wów jest usta­la­na na pod­sta­wie wy­ce­ny rze­czo­znaw­cy, wiel­ko­ści po­ten­cjal­ne­go ryn­ku zby­tu, moż­li­wo­ści szyb­kie­go re­mar­ke­tin­gu, a tak­że wie­ku ma­szy­ny, jej mar­ki i re­no­my pro­du­cen­ta - tłu­ma­czy Wilk.Zwy­kle mó­wi się, że le­asing zwrot­ny po­ma­ga fir­mom uzy­skać płyn­ność fi­nan­so­wą. Ale czy mo­że on być spo­so­bem fi­nan­so­wa­nia dla firm, któ­re są w ta­kiej kon­dy­cji fi­nan­so­wej, że tyl­ko wy­prze­daż ma­jąt­ku po­mo­że im w utrzy­ma­niu płyn­no­ści? - Fir­my le­asin­go­we na­le­żą prze­waż­nie do grup ban­ko­wych i sto­su­ją bar­dzo zbli­żo­ne, je­śli nie iden­tycz­ne, kry­te­ria oce­ny pro­jek­tu. Jed­nym z nich jest wła­śnie oce­na tzw. stan­din­gu klien­ta. Nie moż­na za­tem za­kła­dać, że klient, któ­ry do­stał od­mo­wę kre­dy­tu, otrzy­ma po­zy­tyw­ną de­cy­zję od fir­my le­asin­go­wej - uwa­ża Ewa Sza­ła­chow­ska z BRE Le­asing. Do­da­je też, że le­asing zwrot­ny nie­ru­cho­mo­ści ja­ko dłu­go­ter­mi­no­we na­rzę­dzie fi­nan­so­wa­nia jest od­po­wied­ni dla firm o za­do­wa­la­ją­cej kon­dy­cji fi­nan­so­wej, któ­re chcą po­pra­wy czy też uzdro­wie­nia struk­tu­ry bi­lan­su. - Jest to czę­sto wy­móg in­sty­tu­cji fi­nan­so­wych, któ­re swo­je za­an­ga­żo­wa­nie w kre­dy­to­wa­nie uza­leż­nia­ją od pra­wi­dło­wej struk­tu­ry fi­nan­so­wa­nia i żą­da­ją zwięk­sze­nia udzia­łu fi­nan­so­wa­nia dłu­go­ter­mi­no­we­go.Na­wet te fir­my, któ­re mo­gą so­bie po­zwo­lić na sko­rzy­sta­nie z te­go na­rzę­dzia, po­win­ny do­brze się nad tym za­sta­no­wić.

Dla­cze­go? - Le­asing zwrot­ny jest zde­cy­do­wa­nie mniej ko­rzyst­nym roz­wią­za­niem dla klien­tów od le­asin­gu tra­dy­cyj­ne­go. W wy­ni­ku sprze­da­ży ak­ty­wów po­wsta­je bo­wiem u nich do­chód rów­ny wy­so­ko­ści róż­ni­cy po­mię­dzy ce­ną sprze­da­ży a war­to­ścią nie­za­mor­ty­zo­wa­ne­go środ­ka trwa­łe­go, od któ­re­go mu­szą od­pro­wa­dzić po­da­tek. W ten spo­sób otrzy­mu­ją zna­czą­co, bo o 20 proc. niż­szy od ocze­ki­wa­ne­go, za­strzyk środ­ków fi­nan­so­wych - tłu­ma­czy Ma­rek Dziok, dy­rek­tor de­par­ta­men­tu mar­ke­tin­gu stra­te­gicz­ne­go w Eu­ro­pej­skim Fun­du­szu Le­asin­go­wym. - Dla­te­go tra­dy­cyj­nie po­ję­ty le­asing zwrot­ny nie jest pre­fe­ro­wa­nym na­rzę­dziem w na­szej spół­ce. Ko­rzy­sta­ją z nie­go głów­nie te fir­my, któ­re po­sia­da­ją za­mor­ty­zo­wa­ny sprzęt i jed­no­cze­śnie po­trze­bu­ją środ­ków na no­we in­we­sty­cje bądę też bie­żą­cą dzia­łal­ność - do­da­je Dziok. W przy­pad­ku EFL war­tość le­asin­gu zwrot­ne­go w I pół­ro­czu spa­dła w po­rów­na­niu z ana­lo­gicz­nym okre­sem 2008 r. o 30 proc., do 44,7 mln zł.

Reklama
Reklama

[srodtytul]Nadzieja w podmiotach publicznych[/srodtytul]

Gdzie le­asing zwrot­ny jest obec­nie naj­bar­dziej po­pu­lar­ny? - Bran­że, któ­re szcze­gól­nie czę­sto ko­rzy­sta­ją z tej for­my fi­nan­so­wa­nia, to: pro­duk­cyj­na, trans­por­to­wa, usłu­go­wa i eks­por­to­wa - wy­mie­nia Ku­rzac.- Ob­ser­wu­je­my ro­sną­ce za­in­te­re­so­wa­nie ta­ką for­mą fi­nan­so­wa­nia u pod­mio­tów dzia­ła­ją­cych w prze­my­śle wy­do­byw­czym, pro­du­ku­ją­cych spe­cja­li­stycz­ne ma­szy­ny i apa­ra­tu­rę elek­trycz­ną - przy­zna­je Dziok. - Za­in­te­re­so­wa­nie le­asin­giem zwrot­nym mo­że w tych przy­pad­kach wy­ni­kać z ko­niecz­no­ści za­cho­wa­nia wy­so­kie­go po­zio­mu in­no­wa­cyj­no­ści nie­zbęd­ne­go do utrzy­ma­nia się na ryn­ku czy też osią­gnię­cia kon­ku­ren­cyj­nej prze­wa­gi. Z dru­giej stro­ny część przed­się­biorstw, głów­nie z prze­my­słu cięż­kie­go, wy­ko­rzy­stu­je na­rzę­dzie, ja­kim jest le­asing zwrot­ny, do uzy­ska­nia za­so­bów fi­nan­so­wych nie­zbęd­nych w bie­żą­cej dzia­łal­no­ści. W ten spo­sób mo­gą na­dal ko­rzy­stać z ma­szyn czy też in­nych ru­cho­mo­ści, któ­re do­tąd wcho­dzi­ły w skład ich ma­jąt­ku, zy­sku­jąc jed­no­cze­śnie wol­ne środ­ki fi­nan­so­we - tłu­ma­czy Dziok.Fir­my le­asin­go­we wciąż li­czą, że przy­bę­dzie im no­wy ro­dzaj klien­ta za­in­te­re­so­wa­ne­go le­asin­giem zwrot­nym. - Pod­mio­ty pu­blicz­ne do tej po­ry nie się­ga­ły po to na­rzę­dzie. Głów­nie ze wzglę­dów pro­ce­du­ral­nych i nie­ja­sno­ści co do pew­nych aspek­tów praw­nych - mó­wi Sza­ła­chow­ska.

In­ne po­wo­dy wska­zu­je Ku­rzac: - Le­asing zwrot­ny był do tej po­ry ma­ło zna­ną for­mą fi­nan­so­wa­nia wśród pod­mio­tów pu­blicz­nych, a wy­ni­ka­ło to przede wszyst­kim z fak­tu, że zmia­na pra­wa wła­sno­ści do nie­ru­cho­mo­ści w ich przy­pad­ku mo­że bu­dzić nie­po­trzeb­ne oba­wy po­li­tycz­ne.

Le­asing zwrot­ny to stan­dar­do­wy pro­dukt w ofer­cie spół­ek zaj­mu­ją­cych się le­asin­giem nie­ru­cho­mo­ści. Z punk­tu wi­dze­nia fir­my le­asin­go­wej to, czy jest to le­asing zwrot­ny, czy też buy and le­ase, czy­li za­kup od oso­by trze­ciej, nie ma zna­cze­nia. W przy­pad­ku le­asin­gu zwrot­ne­go sprze­da­ją­cy i ko­rzy­sta­ją­cy są toż­sa­mi, a to po­wo­du­je, że "tech­nicz­nie" struk­tu­ra ta­kiej ope­ra­cji jest prost­sza - wy­ja­śnia Sza­ła­chow­ska.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama