Reklama

PKO BP: dobry rok mimo rezerw

Lider rynku zarobił w IV kwartale 516 mln zł, a w całym 2009 r. ponad 2,3 mld zł. W tym roku zarząd zapowiada dwucyfrowy wzrost

Publikacja: 16.03.2010 00:17

Kwartalny wynik PKO BP był o 40 proc. wyższy niż rok wcześniej, ale niższy od oczekiwań z powodu wyż

Kwartalny wynik PKO BP był o 40 proc. wyższy niż rok wcześniej, ale niższy od oczekiwań z powodu wyższych rezerw

Foto: Fotorzepa, Dariusz Majgier dm Dariusz Majgier

Kwartalny wynik PKO BP był o 40 proc. wyższy niż rok wcześniej, ale niższy od oczekiwań z powodu wyższych rezerw. Jednak pod względem operacyjnym rezultaty banku są oceniane jako bardzo dobre.

[srodtytul]Więcej kredytów i depozytów[/srodtytul]

Nie tylko umocniliśmy pozycję lidera w segmencie detalicznym, ale jesteśmy też numerem jeden w segmencie przedsiębiorstw oraz samorządów – mówi Zbigniew Jagiełło, prezes PKO BP. W ubiegłym roku bank udzielił np. 62 tys. kredytów hipotecznych na kwotę 10,6 mld zł.Suma bilansowa banku w ubiegłym roku wzrosła o 21 mld zł, czyli o 16 proc. (do 156,5 mld zł), depozyty zwiększyły się o 22,1 mld zł, czyli o ponad 21 proc., a portfel kredytowy zwiększył się o blisko 15 mld zł, co oznacza wzrost o 15 proc.Jednocześnie marża odsetkowa banku w IV kwartale nieznacznie wzrosła i wyniosła 4,1 proc. – Spodziewamy się jej stabilizacji w kolejnych kwartałach, na poziomie 3,9–4 proc. Zakładamy, że marże kredytowe będą do utrzymania, a o całkowitej marży odsetkowej zdecyduje strona depozytów – zapowiada Bartosz Drabikowski, wiceprezes PKO BP.

[srodtytul]Duże odpisy z tytułu kredytów[/srodtytul]

Odpisy z tytułu utraty wartości kredytów w ubiegłym roku wyniosły 1,4 mld zł i były o 21 proc. wyższe niż rok wcześniej. Zarząd tłumaczy, że jest to głównie efekt wzrostu odpisów na kredyty konsumpcyjne oraz korporacyjne. – Chcemy być konserwatywnym bankiem, jeśli chodzi o podejście do ryzyka – deklaruje Jagiełło. Dodaje, że poprawia się jakość kredytów dla firm, natomiast jest lekkie pogorszenie w kredytach konsumpcyjnych. – W I półroczu sytuacja będzie stabilna, a lekkiej poprawy możemy się spodziewać w II półroczu – dodaje. Przedstawiciele banku podkreślają jednocześnie, że jakość portfela kredytów konsumpcyjnych jest dużo lepsza niż w bankach specjalizujących się w tych produktach.

Reklama
Reklama

[srodtytul]Co jeszcze ciąży na wynikach?[/srodtytul]

Na wynikach banku ciąży jego ukraińska spółka córka. Kredobank zamknął ubiegły rok 190 mln zł straty. – Widzimy sygnały poprawy, ale to nie oznacza jeszcze, że kwestia ukraińska jest już poza nami. Nasza strategia zakłada restrukturyzację i odzyskanie wartości spółki. Chcemy, by w tym roku Kredobank wyszedł na plus – dodaje Krzysztof Dresler, wiceprezes PKO BP i szef rady nadzorczej Kredobanku. Zaznacza jednocześnie, że wiele zależy od sytuacji makroekonomicznej na Ukrainie.Bank ma bardzo dobrą relację kredytów do depozytów, która wynosi 93 proc. Wskaźnik kosztów do dochodów wynosi 47,9 proc., a zwrot na kapitale 13,4 proc. (spadł o ponad 10 pkt proc., głównie w wyniku emisji). Na koniec roku współczynnik wypłacalności sięgnął 14,6 proc.

[ramka][b]Wyniki sektora zaczynają się poprawiać [/b]

Dziesięć banków giełdowych zarobiło w IV kwartale zeszłego roku blisko 1,5 mld zł, o jedną trzecią więcej niż w analogicznym okresie 2008 roku. Wynik całego sektora bankowego to 1,74 mld zł, o ponad 700 mln zł więcej niż w IV kwartale 2008 r.

Najbardziej zyskownym bankiem w ostatnim kwartale 2009 r., podobnie jak rok wcześniej, został Pekao, który zarobił 612 mln zł, o prawie 100 mln zł więcej niż PKO BP. Natomiast największą poprawę wyniku zanotował Bank Zachodni WBK, którego zysk netto za IV kwartale zeszłego roku jest ponad sześć razy większy niż za ostatnie trzy miesiące 2008 r.Banki poprawiły kwartalne wyniki z kilku powodów. Negatywnego wpływu na rezultaty tych instytucji w minionym kwartale nie miały już tzw. opcje walutowe.

Zdecydowana większość z nich uporała się z tym problemem w pierwszej połowie zeszłego roku. Zmniejszona akcja kredytowa nie pozwala bankom na wzrost wyniku z odsetek (pięciu z prezentowanych dziesięciu się to udało głównie ze względu na obniżenie koszów finansowania oraz wzrost portfela kredytów hipotecznych), dlatego wszystkie instytucje starały się zwiększyć swoje przychody pozaodsetkowe.

Reklama
Reklama

Kwartalny wynik z tytułu prowizji i opłat banków w poniższej tabeli zwiększył się o 8 proc., do 2,5 mld zł. Banki starają się również ograniczać koszty, nie tylko osobowe. Najbardziej radykalny w tej kwestii w IV kwartale był Bank Millennium. Jego koszty zmniejszyły się o 25 proc., w porównaniu z IV kwartałem 2008 r.

Koszty Fortis Banku podwoiły się z powodu wchłonięcia Dominet Banku (koszty fuzji plus koszty działania Dominetu). Nie można ustalić, jakie koszty miały w IV kwartale 2008 r. Fortis i Dominet razem, ponieważ drugi z tych banków nie publikował przez ostatnie lata swoich wyników finansowych.

Natomiast wzrost kosztów w Nordea Banku wynika przede wszystkim z inwestycji we własną sieć sprzedaży.Jedynym bankiem z prezentowanej dziesiątki, który ma współczynnik wypłacalności niższy niż 10 proc., jest Nordea, która planuje podwyższenie kapitałów poprzez emisję akcji o wartości 400 mln zł.W tym tygodniu swoje rezultaty za 2009 rok ogłoszą notowane na GPW: Bank Handlowy i BOŚ.[/ramka]

[ramka][b]Marcin Jabłczyński - analityk DB Securities [/b]

Wynik PKO BP był nieznacznie niższy od oczekiwań. Bank ma dobre przychody, wolumeny kredytów i depozytów, udało mu się lekko poprawić marżę odsetkową i widać, że chce się dalej rozwijać. PKO BP był i jest aktywny na rynku kredytowym, znacznie powyżej średniej, np. przez cały rok budował portfel kredytów hipotecznych przy korzystnych marżach. Najważniejsze wyzwania dla banku to koszt ryzyka i związana z nim kwestia rezerw oraz działalności na Ukrainie, która obciąża wynik. Ważne jest także to, po jakiej cenie bank będzie w stanie zbierać depozyty oraz pozyskiwać fundusze z zewnątrz. Według zarządu PKO BP zamierza wyemitować euroobligacje i jeśli ta oferta spotka się z dużym popytem ze strony inwestorów, to wpłynie pozytywnie na wycenę banku.[/ramka]

[ramka][b]Marek Juraś - szef analityków Unicredit CAIB[/b]

Reklama
Reklama

Operacyjnie wyniki PKO BP są przyzwoite. Udało się poprawić przychody i w efekcie wynik przed rezerwami był na podobnym poziomie jak w III kwartale, mimo że w IV kwartale występuje sezonowy wzrost kosztów. Bank pokazał dobry kwartalny wzrost wolumenów kredytów o 4 proc. i depozytów – 6 proc. To, co zaskoczyło negatywnie, to wyższe niż przewidywano rezerwy.

Jednak, choć bank pokazał wynik niższy niż średni prognozowany, reakcja rynku była pozytywna. To efekt wcześniejszego dyskontowania przez inwestorów obaw, że rzeczywisty zysk może odbiegać in minus od konsensusu na skutek tworzonych w końcówce roku rezerw. Zresztą sam konsensus wyraźnie się obniżał ostatnio, gdyż publikowane prognozy zakładały wyższe rezerwy, a akcje PKO BP zachowywały się słabiej niż innych banków.[/ramka]

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama