Reklama

KNF: czas na rękojmię na rynku kapitałowym

Przypadek wykorzystania informacji poufnych z PGNiG pokazuje, że obecny system nadzoru nad rynkiem nie jest efektywny – uważa Komisja Nadzoru Finansowego

Publikacja: 15.09.2010 07:53

Komisja Nadzoru Finansowego skreśliła wczoraj z listy doradców czwartą już osobę zamieszaną w wykorzystanie „przecieku” o gorszych wynikach finansowych gazowej spółki w 2008 r. Chodzi o doradcę inwestycyjnego z ING Investment Management.

Instytucja ta zatrudnia teraz czterech doradców inwestycyjnych: Macieja Bombola, Roberta Brzozę, Michał Kopiczyńskiego i Bartłomieja Chyłka. ING IM decyzji KNF jednak nie chciał wczoraj komentować. Od wykrycia nieprawidłowości KNF wszczęła 10 postępowań administracyjnych. Ukarała trzech doradców (poza ING także z Millennium TFI i BRE Wealth Management) oraz maklera z Domu Inwestycyjnego BRE Banku.

[srodtytul]Nie wszyscy karani[/srodtytul]

– Adresowanie sankcji nadzorczych względem pracowników jest nieefektywne. Siłą rzeczy powoduje mniejsze poczucie odpowiedzialności samej firmy inwestycyjnej – mówi Adam Płociński, dyrektor zarządzający Pionem Polityki Rozwoju Rynku Finansowego i Polityki Międzysektorowej KNF. Okazuje się bowiem, że w przypadku przecieku z PGNiG (tak jak i innych afer giełdowych) Komisja nie jest w stanie ukarać osób nieposiadających licencji.

– W praktyce okazuje się, że w ramach procesów nadzorczych nie możemy zauważać osób, które kierowały pracą osób licencjonowanych. W rezultacie dochodzi do tego, że firma finansowa zrzuca odpowiedzialność na pracowników, zamiast przyznać się do niewłaściwego doboru kadr czy niewłaściwego nadzoru – wyjaśnia Płociński. – Jeżeli kilku pracowników jednej instytucji rozpowszechnia informacje poufne, to zarząd powinien o tym wiedzieć. My możemy ukarać tylko tych, którzy mają licencje – mimo, że pozostałe osoby robią to samo. To hipokryzja – dodaje.

Reklama
Reklama

[srodtytul]Tak jak w bankach?[/srodtytul]

KNF zaproponowała już zniesienie licencji maklera i doradcy inwestycyjnego i wprowadzenie w ich miejsce egzaminów interwencyjnych, które zwiększałyby odpowiedzialność zarządów za dobór kadr. Duża część rynku oprotestowała ten pomysł. Dlatego też Komisja zastanawia się nad alternatywą – wprowadzeniem rękojmi stabilnego i bezpiecznego zarządzania, znanej np. z sektora bankowego.

– Chodzi o takie doprecyzowanie odpowiedzialności członków zarządu, aby odpowiadali oni za to, co się dzieje w firmie. Prezesi banków zdają sobie sprawę, że złym zarządzaniem mogą zaszkodzić swojej karierze. Podobny wymóg rękojmi mógłby pojawić się także na rynku kapitałowym. Nie możemy wyręczać zarządu w nadzorowaniu pracowników – mówi Adam Płociński.

[srodtytul]Gwałtowne spadki kursu[/srodtytul]

6 sierpnia 2008 r., na tydzień przed opublikowaniem oficjalnych wyników spółki, cena akcji PGNiG spadła nagle prawie o 8 proc. Według KNF, taka przecena nie byłaby możliwa, gdyby nie przeciek, który wykorzystali pracownicy instytucji finansowych.

[ramka][b]Komisja zmiany w zarządach[/b]

Reklama
Reklama

Frédéric Amoudru dostał wczoraj zgodę na objęcie stanowiska prezesa Fortis Banku Polska. KNF zgodziła się też na powołanie Izabeli Maniak na członka zarządu Uniwersum Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie. Ponadto Provide Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych dostał zgodę na utworzenie Provide Market Neutral FIZ oraz Provide Spółek Nieruchomości FIZ AN. KNF nie zgłosiła sprzeciwu wobec planowanego bezpośredniego nabycia przez TP Holdings Ltd z Wielkiej Brytanii 100 proc. Tullett Prebon Polska. [/ramka]

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama