Reklama

Jesienią z szaf mogą wypaść trupy

pytania do... Piotra Zagały, dyrektora departamentu inwestycji w Nordea Polska TUnŻ

Publikacja: 29.09.2010 08:17

Jesienią z szaf mogą wypaść trupy

Foto: Fotorzepa

[b]Indeksy giełdowe spadają. Czy mamy właśnie do czynienia z nawrotem obaw o stan finansów publicznych w Europie? Jakie może to mieć konsekwencje dla rynków finansowych? [/b]

Słaby dolar względem euro wskazuje, że rynek teraz bardziej obawia się dalszego druku pieniądza w USA. Tam nie tylko Kalifornia, ale i inne stany borykają się z wysokim zadłużeniem. Nie wykluczam, że inwestorzy wkrótce zaczną się bać wysokiego deficytu sektora publicznego w całych Stanach. W Europie sytuacja jest o tyle lepsza, że część państw na serio zabrała się do walki z deficytem. Szkoda, że nie Polska. Deficyt naszego sektora publicznego może uczynić ze złotego i warszawskiej GPW na jesieni tzw. worek do bicia dla inwestorów.

[b]Jednak pojawiające się oznaki spowolnienia gospodarczego nie deprymowały ostatnio kupujących. Jak długo to potrwa? [/b]

Zabawne, że jeszcze kilka tygodni temu rynek bał się tzw. double dip, czyli drugiego dna kryzysu. Wystarczyła garść na pierwszy rzut oka pozytywnych informacji makroekonomicznych, by obawy zniknęły. Jednak obawiam się, że kolejne dane z gospodarki amerykańskiej mogą na nowo te obawy rozbudzić. To ostatecznie zakończy obecne zwyżki. Mamy do czynienia z dwoma światami naraz. W Azji część indeksów bije rekordy, a w USA rekordy bije zapas nowych domów na sprzedaż. Ten rynek nie obudzi się przez lata.

[b]Akcje banków, także w Polsce, od początku sierpnia zachowują się dość słabo na tle rynku. Jak to odczytywać? [/b]

Reklama
Reklama

Polskie banki po prostu wyczerpały potencjał wzrostu. Bez boomu na rynku nieruchomości nie będzie wysokiej dynamiki akcji kredytowej. Ulga z faktu, że PKO BP nie musi kupować BZ WBK, minęła. Wyczerpał potencjał wzrostu także w krótkim okresie.

[b]Na jakim poziomie WIG20 zakończy ten rok? [/b]

Nie zmieniam mojego bazowego scenariusza na ten rok. Spodziewam się szczytu na przełomie września i października, a potem jesiennej korekty, po której WIG20 w grudniu dojdzie do 2500–2600 pkt. Nie zdziwię się, jeśli jesienią z szaf wypadną kolejne trupy – pytanie tylko, czy w Kaliforni, czy w Irlandii.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama