Milewski nie zaprzecza, że idea pojawiła się w związku z podwyżkami stawek ubezpieczeń komunikacyjnych dla firm. Tymczasem rolą każdego towarzystwa ubezpieczeń wzajemnych jest zapewnienie klientom – którzy są jednocześnie jego udziałowcami – jak najtańszej i jak najlepszej ochrony ubezpieczeniowej. Dlatego TUW nie może wypłacać dywidendy. Zysk ma przeznaczać na obniżenie stawek ubezpieczenia. Milewski podkreśla, że decyzja w sprawie powstania towarzystwa zapadnie dopiero na początku przyszłego roku.
Z kolei z inicjatywą utworzenia TUW Medicum wyszedł Stanisław Bogdański, właściciel firmy Intra, która zajmuje się hurtową sprzedażą leków. Towarzystwo byłoby rozwinięciem programu Max Medicum, w ramach którego klient może uzyskać porady dotyczące leków w aptekach oraz usługi w przychodniach współpracujących ze spółką Bogdańskiego. – Pomysł jest we wstępnej fazie. Nie chcemy ujawniać szczegółów. Prowadzimy rozmowy z potencjalnymi kooperantami. Jego realizacja nie została jeszcze przesądzona – mówi Grażyna Kozłowska, dyrektor finansowy firmy Intra.
Warto wymienić też Jana Sochę, byłego prezesa towarzystwa ubezpieczeniowego Agropolisa, który wciąż zabiega o poparcie dla swojego projektu utworzenia TUW przez banki spółdzielcze, samorządy i firmy z branży rolno-spożywczej.
Prezes jednego z TUW zwraca jednak uwagę, że projekty tego rodzaju rzadko są realizowane. – Gdy wyjdą poza początkową fazę, czyli samej idei, pojawiają się różnego rodzaju problemy. Najczęściej okazuje się, że projekt jest po prostu nieopłacalny. Często brakuje też porozumienia – mówi. Przypomina, że utworzenie TUW rozważała branża komputerowa (w 2009 r.) oraz górnicza (we wcześniejszych latach). Jeszcze w II połowie 2008 r. żywy był także pomysł utworzenia TUW brokerów ubezpieczeniowych.
– Koncepcja w końcu upadła, bo koszty działalności towarzystwa byłyby zbyt duże i jego istnienie nie miałoby ekonomicznego uzasadnienia – wyjaśnia Leszek Niedałtowski, prezes Polskiej Izby Brokerów Ubezpieczeniowych i Reasekuracyjnych.