Reklama

Udana aukcja zamiany

Ministerstwo Finansów zmniejszyło skalę tegorocznych wykupów obligacji o 6,4 mld zł.

Publikacja: 05.01.2012 00:19

Udana aukcja zamiany

Foto: GG Parkiet

 

Na środowej aukcji zamiany resort odkupił obligacje zapadające w styczniu, kwietniu oraz lipcu o wartości odpowiednio 1,58 mld zł, 1,13 mld zł oraz 3,68?mld zł. MF sprzedało jednocześnie papiery zapadające w 2015 r. o wartości ponad 3,16 mld zł oraz papiery dziesięcioletnie o wartości 3,13 mld zł. Rentowność obligacji zapadających w 2021 r. wyniosła 5,899 proc. W środę na rynku wtórnym „dziesięciolatki" miały rentowność 5,95 proc. najwyższą od połowy grudnia.

Do środowego przetargu zamiany Polsce pozostało w tym roku do spłaty 119,5 mld zł w wyniku zapadania bonów skarbowych, obligacji krajowych oraz obligacji i kredytów na rynkach zagranicznych. Teraz jest to około 113,1 mld zł.

– Wyniki aukcji zamiany obligacji należy uznać za bardzo dobre. Pokazała ona, że mimo ogólnego pogorszenia nastrojów na świecie i wzrostu awersji do ryzyka zainteresowanie polskimi papierami rządowymi jest nadal wysokie – mówi Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego.

W tym roku była to pierwsza aukcja resortu finansów. Jeszcze w tym miesiącu MF zamierza przeprowadzić dwie aukcje, na których będzie sprzedawał papiery zapadające w 2014, 2016 oraz 2029 r. Planowana podaż papierów może wynieść 10?mld zł.

Reklama
Reklama

Jak podaje ministerstwo, na koniec stycznia potrzeby pożyczkowe Polski mają być sfinansowane w 25 proc. Obecnie jest to około 18 proc.

W opinii specjalistów perspektywy dla polskiego rynku długu wydają się pozytywne, aczkolwiek przypominają, że istnieje wiele czynników, które mogą te perspektywy szybko pogorszyć.

– Problemy związane z kryzysem zadłużeniowym w strefie euro są wciąż aktualne, co może powodować utrzymanie się podwyższonej awersji do ryzyka przynajmniej w pierwszej połowie roku i doprowadzić do osłabienia złotego, a także wzrostu rentowności obligacji – mówi Agnieszka Decewicz, ekonomistka Banku Zachodniego WBK.

Jak jednak podkreśla, poprawa może przyjść w drugiej połowie roku. – W tym okresie zakładamy ustabilizowanie sytuacji w strefie euro, co może wspierać apetyt na ryzyko, a w konsekwencji – złotego i polski dług – mówi Agnieszka Decewicz.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama