26 mln zł straty TP SA
Telekomunikacja Polska stara się w miarę możliwości zabezpieczać przed ryzykiem kursowym. Spółce przeszkadza jednak płytkość polskiego rynku transakcji hedgingowych.Po dwóch miesiącach bieżącego roku Telekomunikacja Polska wypracowała prawie 550 mln zł zysku operacyjnego przy przychodach ze sprzedaży w wysokości 1,8 mld zł. Na poziomie wyniku netto spółka zanotowała jednak 26,2 mln zł straty. Sytuacja ta związana była głównie z osłabieniem kursu złotego, który wpływa na wzrost kosztów finansowych firmy - zobowiązania TP SA tylko z tytułu ubiegłorocznej emisji obligacji wynoszą 1 mld dolarów. - Staramy się zabezpieczać przed ryzykiem kursowym, jednak głównym problemem jest dla nas płytkość rynku - powiedział PARKIETOWI Jarosław Król, dyrektor biura inwestycji finansowych i polityki kredytowej TP SA. Dodał on, iż spółka obecnie większość środków uzyskanych z emisji obligacji utrzymuje na depozytach walutowych. W miarę zwiększania swej ekspozycji walutowej poprzez wymianę dolarów na złote firma zamierza wykorzystywać instrumenty międzynarodowych rynków finansowych w celu ograniczenia ryzyka kursowego. - Ze względu na ograniczoną wielkość rynku transakcji swapowych szacujemy, że TP SA ma możliwości zabezpieczenia w wysokości do 400 mln dolarów. Transakcje takie mogą być przeprowadzone w dłuższym okresie, a nie jednorazowo. Chciałbym też zauważyć, iż różnice kursowe naliczane są memoriałowo i nie mają bezpośredniego wpływu na przepływy gotówkowe, aż do momentu realizacji płatności - stwierdził dyrektor biura obsługi rynku publicznego Zbigniew Zając. Poinformował on też, iż obecnie Telekomunikacja uczestniczy w jednej transakcji swapowej o wartości 100 mln dolarów.Przeprowadzona w 1998 r. emisja obligacji TP SA została uznana przez brytyjski magazyn finansowy "Euromoney" za najlepiej przygotowaną i przeprowadzoną emisję obligacji firmy z Europy Środkowowschodniej.
GRZEGORZ DRÓŻDŻ