- W warszawskim Sądzie Gospodarczym została złożona w środę apelacja od postanowienia o zgodności z prawem połączenia Petrochemii Płockiej i Centrali Produktów Naftowych - oświadczył autor wniosku Walenty Cywiński z CPN. W. Cywiński jest posiadaczem akcji pracowniczych własnej firmy. Działa w imieniu związkowców, którzy protestują przeciwko niesprawiedliwemu - ich zdaniem - parytetowi wymiany akcji. Postanowiono bowiem, że za jedną akcję CPN będzie przysługiwała jedna akcja Polskiego Koncernu Naftowego, podczas gdy akcje Petrochemii Płockiej mają być wymieniane w proporcji 1: 8. Związkowcy z CPN są zdania, że akcje ich firmy straciły na wartości po usamodzielnieniu się Dyrekcji Eksploatacji Cystern (DEC). Sprawa wyodrębnienia DEC-u także trafiła do sądu i czeka na rozstrzygnięcie już od dwóch lat.Gdyby nie złożona w ostatniej chwili apelacja, wyrok o połączeniu obu firm uprawomocniłby się 8 czerwca br. Wtedy właśnie wykreślono by z rejestru handlowego CPN SA. Wniosek W. Cywińskiego może opóźnić wprowadzenie akcji PKN SA na giełdy w Warszawie i Londynie. Rząd chce, by parkietowy debiut koncernu odbył się w listopadzie br.Walenty Cywiński twierdzi, że jako reprezentant akcjonariuszy pracowniczych jest gotów poza sądem przystąpić do rozmów w sprawie parytetu akcji w przyszłym Polskim Koncernie Naftowym. - Nie możemy dopuścić do zarejestrowania uchwały połączeniowej, bo jeśli do tego dojdzie, to kwestia parytetu zostanie zamknięta - dodaje.

B.J., PAP