NG Koleje Telekomunikacja - jeden z trzech potencjalnych konkurentów TP SA na rynku telefonii międzystrefowej - poinformowała podobno resort łączności, że nie zamierza odebrać licencji long-distance - pisze Puls Biznesu. Nieoficjalnie mówi się o tym , że rozpoczęto proces umarzania tej koncesji, choć zainteresowani nie komentują tych doniesień. Oficjalne pismo ze stanowiskiem spółki NG Koleje Telekomunikacja, w skład której wchodzą Polskie Koleje Państwowe, National Grid, Energys oraz jedna ze spółek holdingu Poland Telecom Operators, resort łączności otrzymał w ubiegłym tygodniu. Operator wyraża w nim ponoć swoje niezadowolenie z metod zawierania umów o interconnection z TP SA oraz kilku innych spraw związanych z przyszłym funkcjonowaniem rynku połączeń międzystrefowych. Nie wiadomo natomiast, czy spółka poinformowała w nim, że nie odbierze koncesji czy też tylko rozważa taką możliwość. Niewykluczone także, że konsorcjum opuszczą tylko Brytyjczycy.
- National Grid i Energys przystąpiły do przetargu, ponieważ uzyskały od MŁ zapewnienie o wprowadzeniu zmian w przepisach dotyczących m.in. takich kwestii jak preselekcja czy zasady billingu. Dotychczas te obietnice nie zostały spełnione, a stosowne rozporządzenie miało wejść w życie w maju. W podobnie trudnej sytuacji są Netia 1 i Niezależny Operator Międzystrefowy, z tym że te spółki już odebrały licencje i mają teraz kłopot m.in. z negocjacjami z TP SA - powiedział PB szef dużej spółki telekomunikacyjnej.