– Sprzedaż polis unit-linked idzie równie dobrze co w 2010?r. – mówi Anna Patrycy ze Skandii. Nordea twierdzi, że sprzedała w pierwszych pięciu miesiącach br. 100 proc. więcej polis unit-linked niż rok temu.
Według autorów raportu sytuacja ta jest typowa dla okresu po kryzysie finansowym i świadczy o tym, że klienci ubezpieczycieli są optymistami, jeśli chodzi o sytuację gospodarczą w najbliższej przyszłości, a także dysponują większą niż w poprzednich latach pulą wolnych środków.
Bartłomiej Maciąga z The Boston Consulting Group wskazuje, że ubezpieczenia unit-link są dla ubezpieczycieli znacznie mniej kapitałochłonne niż klasyczne ubezpieczenia. Podkreśla, że będzie to miało znaczenie w kontekście dyrektywy Solvency II, która ma obowiązywać od 2013 r.
W 2010 r. wyraźnie wzrosła także sprzedaż produktów strukturyzowanych (o 38 proc., do 576 mln zł) oraz ubezpieczeń na dożycie (o 12 proc., do 1,39 mld zł).
O 21 proc. spadła wartość sprzedanych polisolokat (do 1,34 mld zł), z których ubezpieczyciele się wycofywali (są to produkty kapitałochłonne).
Największy udział w nowej sprzedaży miało PZU (20,8 proc.), ale w porównaniu z 2009 r. straciło 6,3 pkt proc. Drugą pozycję zajmuje Generali (10,3 proc., spadek o 0,2 proc.), a trzecią ING (10,2 proc., wzrost o 0,5 proc.). Allianz zanotował spadek o 1,4 pkt proc., do 8,5 proc.
– PZU i Allianz miały w Polsce w ostatnim czasie priorytety inne niż sprzedaż natury właścicielskiej oraz restrukturyzacyjnej – mówi Maciąga.
Najbardziej pod względem sprzedaży poprawiły się w stosunku do 2009 r. towarzystwa życiowe: Nordea (o 2 pkt proc., do 4,2 proc.), Aegon (o 1,5 pkt proc., do 9,4 proc.) i Aviva (o 1,4 pkt proc., do 9,9 proc.).
– Nordea zbudowała bogatą ofertę. Aegon postawił na klienta zamożnego. Obaj ubezpieczyciele zbudowali solidną platformę dystrybucji przez partnerów bankowych. Przy obecnej poprawie koniunktury?zaczyna to przynosić profity. Pieniądz najpierw trafia najpierw do banku – podkreśla Maciąga.