Reklama
Rozwiń
Reklama

Domy i biura maklerskie od środka

Nierzadko praca maklera przypomina obserwację policyjną. Przez kilka godzin nic się nie dzieje, a pojawiająca się informacja może w ułamku sekundy diametralnie zmienić sytuację. Od szybkości reakcji maklera zależy, czy klient zarobi, czy też straci pieniądze
Dzień pracy maklera w zasadzie nie kończy się. Najpierw do gry wkraczają giełdy azjatyckie, później

Dzień pracy maklera w zasadzie nie kończy się. Najpierw do gry wkraczają giełdy azjatyckie, później pałeczkę przejmuje Europa, a następnie oko giełdowego cyklonu przemieszcza się za ocean. I tak na okrągło.

Foto: Archiwum

Aby uchylić sobie furtkę do pracy w biurze maklerskim, należy przede wszystkim zdać egzamin na maklera papierów wartościowych. Później zatrudnienie w domach i biurach maklerskich podlega takim samym zasadom jak na całym rynku pracy. Trzeba znaleźć odpowiednią ofertę i zmierzyć się z działem HR, od którego zależy to, czy kandydat dostanie zielone światło do rozpoczęcia kariery. – Każdy z podmiotów maklerskich ma swoją politykę rekrutacji, niemniej jednak osoby, szukające w tej dziedzinie pracy, powinny oprócz biernego przeglądania prasowych bądź internetowych ogłoszeń o poszukiwaniu pracownika, starać się zainteresować przyszłego pracodawcę swoją osobą – mówi „Parkietowi" Damian Zemlik, zastępca dyrektora BM BNP Paribas Polska.

Pozostało jeszcze 88% artykułu

Wiosenna promocja -50% na Parkiet.com z NYT!

Wiosenna promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com w pakiecie z The New York Times.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama