Reklama

Ceny ropy w dół po porozumieniu Donalda Trumpa z Wenezuelą

Ceny ropy gatunków Brent i WTI spadały w środę rano po ponad 1 proc. Rynek reagował w ten sposób na to, że Wenezuela ma dostarczyć do USA nawet 50 mln baryłek surowca.

Publikacja: 07.01.2026 10:48

Ceny ropy w dół po porozumieniu Donalda Trumpa z Wenezuelą

Foto: Bloomberg

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jak rozwija się sytuacja na rynku ropy w kontekście porozumienia między USA a Wenezuelą?
  • Jakie są implikacje dostaw ropy z Wenezueli do Stanów Zjednoczonych dla cen surowca?
  • Jakie potencjalne zmiany polityczne i gospodarcze mogą wyniknąć z porozumienia z Wenezuelą?
  • Jakie są strategiczne znaczenia dla relacji między Wenezuelą, Chinami i USA w kontekście umowy naftowej?
  • Jakie możliwości inwestycyjne mogą się pojawić dla amerykańskich firm naftowych w Wenezueli?

Za baryłkę ropy gatunku WTI płacono w środę rano 56,46 dol., czyli o 1,2 proc. mniej niż dzień wcześniej. Ropa Brent kosztowała wówczas 60,18 dol. Chwilowo jej cena spadła poniżej 60 dol. za baryłkę. (W dwunastomiesięcznym dołku wynosiła ona 58,4 dol.) Inwestorzy reagowali w ten sposób na wpis prezydenta USA Donalda Trumpa mówiący, że Wenezuela dostarczy ropy Stanom Zjednoczonym.

„Z przyjemnością ogłaszam, że tymczasowe władze Wenezueli skierują między 30 a 50 mln baryłek wysokiej jakości, objętej sankcjami ropy do Stanów Zjednoczonych. Ta ropa zostanie sprzedana po cenie rynkowej, a pieniądze będą kontrolowane przeze mnie jako prezydenta USA, by zapewnić, że zostaną wykorzystane z korzyścią dla mieszkańców Wenezueli i USA. Poprosiłem sekretarza ds. energii Chrisa Wrighta, by zrealizował ten plan natychmiast. Ropa zostanie załadowana na statki i sprowadzona bezpośrednio do portów w USA” – napisał Trump na platformie społecznościowej Truth Social. 

Czytaj więcej

Ropa tanieje. Rynek nie wystraszył się aresztowania Maduro

– Nie podano wielu dodatkowych szczegółów, ale tego rodzaju wolumen odpowiada około 30-50 dniom produkcji sprzed amerykańskiej blokady, więc może to być ropa, która zalegała w Wenezueli i prawdopodobnie nie oznacza początku nowego trendu – ocenia Jim Reid, strateg Deutsche Banku.

Reklama
Reklama

Uznano to jednak za zapowiedź ewentualnego szerszego porozumienia między USA a Wenezuelą mogącego prowadzić do transformacji ustrojowej w Caracas oraz szerszego otwarcia gospodarki wenezuelskiej na inwestycje amerykańskie. Jest to również sygnał, że mniej ropy z Wenezueli będzie trafiało do Chin.

„Biorąc pod uwagę, że Chiny były głównym nabywcą przemycanej wenezuelskiej ropy i są głównym wierzycielem Caracas, ten krok jest wyraźnie wymierzony w wysłanie mocnego sygnału do Pekinu, który ma ambitne plany w Ameryce Południowej, zwłaszcza w krajach bogatych w surowce, takich jak Peru. W 2023 roku Chiny i Wenezuela sformalizowały „strategiczne partnerstwo na każdą pogodę”. Pekin wykorzystywał również handel ropą z Caracas do rozszerzania międzynarodowego zasięgu juana, osłabiając tym samym skuteczność amerykańskich sankcji. Usunięcie Maduro służy zatem jako ostrzeżenie dla innych autorytarnych przywódców, aby zachowali ostrożność przy pogłębianiu dyplomatycznych i gospodarczych więzi z Chinami kosztem Stanów Zjednoczonych” – wskazują analitycy UniCredit.

Czytaj więcej

Miedź i kruszce dały dobrze zarobić. Ropa naftowa nie

Czy amerykańskie firmy naftowe wrócą do Wenezueli?

„The Wall Street Journal” doniósł natomiast, że Trump planuje spotkać się w piątek w Białym Domu z przedstawicielami największych amerykańskich firm naftowych – Chevron, ConocoPhillips i Exxon Mobil – oraz innych krajowych producentów, „aby omówić dokonywanie znaczących inwestycji w wenezuelskim sektorze naftowym”. Trump oświadczył, że amerykańskie firmy naftowe ostatecznie zainwestują miliardy dolarów w odbudowę starzejących się zdolności produkcyjnych Wenezueli w zakresie ropy naftowej. Zadeklarował również, że mogą one liczyć na wsparcie finansowe od rządu USA.

Chevron obecnie prowadzi działalność w Wenezueli jako jedyna amerykańska firma naftowa. Aktywa ConocoPhillips i Exxon zostały znacjonalizowane przez ówczesnego prezydenta Wenezueli Hugo Cháveza w połowie pierwszej dekady XXI wieku.

Wenezuela jest członkiem założycielskim Organizacji Krajów Eksportujących Ropę Naftową i posiada największe na świecie zasoby ropy – około 303 miliardów baryłek. Jednak jej sektor naftowy od dawna znajduje się w upadku, między innymi z powodu niedoinwestowania i sankcji USA. Średnia produkcja w ubiegłym roku wyniosła 1,1 miliona baryłek dziennie. Analitycy rynku ropy stwierdzili, że produkcja wenezuelska mogłaby wzrosnąć nawet o pół miliona baryłek dziennie w ciągu najbliższych dwóch lat przy stabilności politycznej i inwestycjach amerykańskich.

Gospodarka światowa
Ropa z Wenezueli tylko za pośrednictwem USA. Dlatego ma być po 50 dolarów
Gospodarka światowa
Czy wenezuelski reżim postawi teraz na transformację ustrojową?
Gospodarka światowa
Gospodarka niemiecka lekko nad kreską. Wyzwań nie brakuje
Gospodarka światowa
Analitycy spodziewają się, że 2026 rok przyniesie zwyżki na Wall Street
Gospodarka światowa
Czy będzie wyścig po wenezuelską ropę? Koncerny bez hurraoptymizmu
Gospodarka światowa
Ropa tanieje. Rynek nie wystraszył się aresztowania Maduro
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama