Rayner zrezygnowała również ze stanowiska wiceprzewodniczącej Partii Pracy, co prawdopodobnie doprowadzi do przeprowadzenia przez członków partii nowych wyborów na stanowisko wiceprzewodniczącego.
Jej odejście nastąpiło po tym, jak doradca premiera ds. etyki, sir Laurie Magnus, stwierdził, że Rayner „postępowała uczciwie”, ale stwierdził, że naruszyła kodeks ministerialny.
Stwierdził, że przy zakupie nieruchomości zasięgnęła porady prawnej, ale nie skorzystała z dalszych porad ekspertów podatkowych, jak zalecano.
W liście do premiera Rayner przyznała, że „nie spełniła najwyższych standardów” przy zakupie nieruchomości.
„Głęboko żałuję, że nie skorzystałam z dodatkowej, specjalistycznej porady podatkowej, biorąc pod uwagę zarówno moje stanowisko ministra ds. mieszkalnictwa, jak i moją złożoną sytuację rodzinną”.
Czytaj więcej
Rentowność 10-letnich obligacji brytyjskich wzrosła o 0,17 proc., ponieważ premier Keir Starmer wprawdzie wygrał głosowanie w parlamencie w sprawie...
Rayner powiedziała, że bierze „pełną odpowiedzialność za ten błąd”, dodając: „Nigdy nie miałam zamiaru robić niczego innego, jak tylko zapłacić odpowiednią kwotę”.
Zastępczyni Keira Starmera przyznała w środę redaktorce politycznej Sky News Beth Rigby w podcaście Electoral Dysfunction, że powinna zapłacić wyższą stawkę podatku od czynności cywilnoprawnych od domu, który kupiła w Hove, East Sussex, ponieważ była to jej druga nieruchomość.
Młodzi wyborcy Partii Pracy zachwycają się „prawdziwością” Rayner. Została sfilmowana, jak tańczy na paradzie London Pride i imprezuje w kabinie DJ-a na Ibizie. Ostatnio sfotografowano ją, jak pali e-papierosy w pontonie u wybrzeży Brighton. Mieszkanie Rayner w pobliżu tej plaży stało się punktem zapalnym skandalu. Kiedy Rayner kupiła nieruchomość w sąsiednim Hove za 800 000 funtów w maju tego roku, powiedziała, że poinformowano ją, że nie musi płacić podatku – znanego jako opłata skarbowa – który jest wyższy od drugich domów. Zamiast płacić wyższą stawkę, która wyniosłaby 70 000 funtów, zapłaciła 30 000 funtów.
Rekonstrukcja brytyjskiego rządu
Oczekuje się, że premier Keir Starmer mianuje nowego wicepremiera, a szersza rekonstrukcja pozostałych ministrów na szczycie rządu już się rozpoczęła – Lucy Powell i Ian Murray opuścili stanowiska przewodniczącej Izby Gmin i sekretarza ds. Szkocji. Jedynym ministrem, którego stanowisko jest pewne, jest kanclerz Rachel Reeves.
Szczegóły wyborów wicepremiera rządu mają zostać ogłoszone w odpowiednim czasie.
Konkurs może stanowić poważny problem polityczny dla premiera, ponieważ może stać się dla parlamentarzystów i członków parlamentu narzędziem do wyrażania niezadowolenia z przywództwa Starmera.
Pomimo odniesienia miażdżącego zwycięstwa w wyborach w lipcu 2024 r., Partia Pracy musi teraz stawić czoła coraz większemu zagrożeniu ze strony nowej, antyimigracyjnej partii Reform UK, która obecnie prowadzi w krajowych sondażach opinii publicznej i w piątek organizuje krajową konferencję w Birmingham.
Czytaj więcej
Umowa handlowa z USA to spory sukces, a Londyn może odgrywać rolę łącznika między Waszyngtonem a Europą. Rząd nie chce jednak wykorzystać okazji do...
Premier wspiera Rayner, opozycja grzmi
W odręcznej odpowiedzi do Rayner premier napisał: „Chociaż uważam, że podjęła pani właściwą decyzję, wiem, że jest to dla pani bardzo bolesna decyzja. Poświęciła pani wszystko, aby rząd Partii Pracy odniósł sukces i była pani centralną częścią naszego planu uczynienia Wielkiej Brytanii bardziej sprawiedliwą dla pracujących rodzin.
Jeśli chodzi o mnie osobiście, jestem bardzo zasmucony utratą pani z rządu. Przez wiele lat była pani koleżanką i prawdziwym przyjacielem. Mam dla pani jedynie podziw i ogromny szacunek za pani osiągnięcia w polityce”.
Podsumował, że Rayner pozostanie „ważną postacią” Partii Pracy.
Liderka konserwatystów Kemi Badenoch powiedziała: „Angela Rayner w końcu odeszła. Ale tylko z powodu słabości Keira Starmera nie została zwolniona trzy dni temu”. Partie opozycyjne i prawicowe brytyjskie tabloidy szybko nazwały ją hipokrytką, ze względu na jej historię atakowania konserwatywnych ministrów w poprzednim rządzie za podobne „podejrzane” incydenty. Jej działania szybko przerodziły się w skandal na skalę ogólnokrajową.