Czeski Bank Centralny pozostawił w czwartek główną stopę procentową na poziomie 7 proc. Taka decyzja była spodziewana przez większość analityków, więc nie spowodowała osłabienia korony. Czeska waluta zyskiwała po południu 0,75 proc. wobec dolara. Za 1 USD płacono tylko 24,06 korony. Wobec euro zyskiwała wówczas 0,6 proc., a kurs sięgał 24,5 korony.
To było pierwsze posiedzenie Czeskiego Banku Narodowego, któremu przewodniczył jego nowy prezes – Ales Michl. Przez ostatni rok dał się on poznać jako przeciwnik jastrzębiej polityki. Na każdym posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej głosował przeciwko podwyżkom stóp. Układ sił w Radzie mocno się zmienił w lipcu. Odeszło bowiem z niej aż trzech członków będących monetarnymi jastrzębiami. To spowodowało, że większość analityków nie spodziewała się, by na czwartkowym posiedzeniu doszło do podwyżki.