„Recesja będzie w zasadzie dobra. Zbyt długo pieniądze spływały do głupków. Potrzebne będzie więc trochę bankructw" – zatweetował miliarder Elon Musk, właściciel m.in. Tesli i SpaceX. Dodał, że recesja zapewne potrwa od 12 do 18 miesięcy. O ile on traktuje zagrożenie recesyjne w tak niekonwencjonalny (ale odwołujący się do klasycznego, amerykańskiego liberalizmu) sposób, to dla wielu inwestorów jest ona groźbą skutecznie zniechęcającą do podejmowania ryzyka. To właśnie obawy przed recesją lub dużym spowolnieniem gospodarczym w USA walnie przyczyniły się w ostatnich miesiącach do przeceny na amerykańskich i globalnych giełdach. Zazwyczaj łączą się one z niepokojem przed inflacją. Inflacja ma osłabić amerykańskich konsumentów i zmusić Fed do dalszego agresywnego zacieśniania polityki pieniężnej. To miałoby zepchnąć największą gospodarkę świata w kryzys. Na ile jednak ten scenariusz jest prawdopodobny?