Reklama

Strefa euro: Powraca niepokój o Portugalię

Euro osłabiało się w piątek wobec dolara oraz innych głównych walut świata (po południu jednak się umacniało), po tym jak okazało się, że ceny produkcji w Niemczech zwiększyły się w styczniu o 1,2 proc. w porównaniu z grudniem (oraz o 5,7 proc., licząc rok do roku). Analitycy spodziewali się ich wzrostu jedynie o 0,6 proc.

Aktualizacja: 27.02.2017 02:14 Publikacja: 19.02.2011 01:04

Strefa euro: Powraca niepokój o Portugalię

Foto: GG Parkiet

Dane te wywołały niepokój, że Europejski Bank Centralny będzie musiał zacząć zacieśniać politykę monetarną wcześniej, niż przewidywał, by zahamować rosnącą inflację. To zaszkodziłoby walce z kryzysem zadłużeniowym.

– Rynek niepokoi się wiadomościami o przyspieszającej inflacji. Myślę jednak, że EBC, ze względu na problemy państw z peryferii strefy euro, nie będzie mógł zbyt wiele zrobić, by zaradzić temu problemowi. Zbliżające się wybory lokalne w Niemczech podsycają natomiast debatę w sprawie walki z europejskim kryzysem zadłużeniowym – twierdzi Ian Stannard, strateg walutowy z banku BNP?Paribas.

Inwestorzy niepokoją się również o sytuację w Portugalii. Rentowność portugalskich obligacji dziesięcioletnich przekroczyła w piątek, po raz pierwszy w historii, poziom 7,5 proc. Dzień wcześniej, rentowność portugalskich obligacji pięcioletnich przewyższyła (również po raz pierwszy w historii) poziom 7 proc. Inwestorzy obawiają się, że Portugalia pójdzie w ślady Grecji oraz Irlandii i poprosi o pomoc finansową Unię Europejską oraz Międzynarodowy Fundusz Walutowy.

Agencja Reutera podała w czwartek wieczorem, że Bruksela ma już gotowy plan wsparcia dla Portugalii, czeka tylko, aż Lizbona oficjalnie poprosi o pomoc. Według prognoz unijnych urzędników miałoby się to stać jeszcze przed kwietniem.

Portugalski rząd zaprzecza tym doniesieniom i zarzeka się, że jest w stanie zdobywać finansowanie z rynku. Niemiecki minister finansów Wolfgang Schaeuble twierdzi jednak w wywiadzie dla japońskiej agencji Nikkei, że Niemcy są gotowe, w razie konieczności, pomóc Portugalii.

Reklama
Reklama

Czy pomoc finansowa dla Lizbony rzeczywiście będzie potrzebna? Wielu analityków spodziewa się, że tak. – Rentowność irlandzkich obligacji dziesięcioletnich wynosiła około 4,6 proc., w chwili gdy ogłoszono powstanie pakietu pomocowego dla Grecji. Rentowność portugalskich dziesięciolatek przewyższała 5,9 proc., gdy powstał pakiet dla Irlandii. Odstępy czasowe pomiędzy ratowaniem krajów strefy prawdopodobnie się skracają. Powstanie pakietów dla Irlandii i Portugalii może więc dzielić trzy-cztery miesiące, jeśli ten trend będzie kontynuowany – prognozuje Win Thin, strateg z Brown Brothers Harriman. Pakiet dla Irlandii powstał pod koniec listopada.

Carlos Costa, prezes portugalskiego banku centralnego, twierdzi, że jego kraj ponownie wpadł w recesję i w niej pozostanie w 2011 r. To mocno utrudni naprawę finansów publicznych.

Gospodarka światowa
Akcje Amazonu znalazły się pod presją
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka światowa
Po dobrym roku dobry styczeń eToro
Gospodarka światowa
Stopniowo rośnie skala zagrożenia importem z Chin dla przemysłu. Oto zagrożone branże
Gospodarka światowa
Niedobór RAM może uderzyć w zyski gigantów
Gospodarka światowa
Gospodarka japońska uniknęła recesji
Gospodarka światowa
Gospodarka Japonii uniknęła recesji
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama