Reklama

Chiny: produkcja przemysłowa zwalnia, inflacja też

W lipcu ceny konsumpcyjne w Chinach wzrosły o 1,8 proc., najwolniej od stycznia 2010 roku

Aktualizacja: 13.02.2017 01:37 Publikacja: 09.08.2012 09:32

Produkcja przemysłowa w Chinach w minionym miesiącu nieoczekiwanie zwolniła i wzrosła tylko o 9,2 proc., najsłabiej od trzech lat. Gorsze od prognoz okazały się też wyniki sprzedaży detalicznej (plus 13,1 proc. a nie 13,5 proc. jak prognozowali analitycy) oraz inwestycje. To zwiększa presję na rząd premiera Wen Jiabao, by dalej starał się pobudzać koniunkturę.

Ułatwi mu to sytuacja na froncie walki z inflacją. Ceny konsumpcyjne w Chinach w ubiegłym miesiącu wzrosły o 1,8 proc. w ujęciu rocznym, najmniej od stycznia 2010 r. W czerwcu inflacja wyniosła 2,2 proc., a jej tempo spada od czterech miesięcy. Średnia prognoz 33 ekonomistów ankietowanych przez Bloomberg News wskazywała, że w lipcu ceny w Państwie Środka podskoczą o 1,7 proc.

Inwestorzy liczą, że słabnące tempo inflacji skłoni chińskie władze do śmielszego stymulowania koniunktury gospodarczej m.in. poprzez dalsze luzowanie polityki pieniężnej. Przywódcy partii komunistycznej w minionym tygodniu obiecali, że w tym roku będą się starali zapewnić stabilną ekspansję.

- Spowalniająca inflacja stwarza możliwość dalszego i to bardziej znaczącego łagodzenia polityki – ocenia Shen Jianguang, ekonomista Mizuho Securities Asia w Hongkongu, który pracował w Międzynarodowym Funduszu Walutowym. Spodziewa się on jeszcze jednego cięcia stóp procentowych w tym roku oraz dwóch obniżek rezerw obowiązkowych w bankach, w tym jednej jeszcze w tym miesiącu.

By pobudzić akcję kredytową i wzrost gospodarczy Ludowy Bank Chin obniżył koszt kredytu w czerwcu i lipcu, po raz pierwszy od 2008 roku, a od listopada już trzy razy redukował poziom rezerw obowiązkowych.

Reklama
Reklama

Z kolei Joy Yang, ekonomistka Mirae Asset Securities obawia się przyspieszenia inflacji konsumenckiej w następnych miesiącach, a to, jej zdaniem, oznacza, że nie ma szans na cięcie stóp o ile sytuacja w strefie euro nie pogorszy się. Impuls inflacyjny może nadejść z USA gdzie z powodu suszy drożeją soja i kukurydza wykorzystywane w Chinach jako karma dla trzody chlewnej. Sun Mingchun, ekonomista Daiwa Securities uważa, że w perspektywie sześciu- dziewięciu miesięcy ceny wieprzowiny znowu mogą pójść w górę, co sprawi, że w przyszłym roku znowu pojawi się ryzyko wzrostu inflacji.

Ceny producentów obniżyły się w lipcu o 2,9 proc. - Największym krótkoterminowym zagrożeniem dla chińskiej gospodarki jest deflacja a nie inflacja – twierdzą Ren Xianfang i Alistair Thornton, pracujący w Pekinie analitycy IHS Global.

Gospodarka światowa
Giorgia Meloni: najbardziej pragmatyczna szefowa rządu w Europie?
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka światowa
Akcje Amazonu znalazły się pod presją
Gospodarka światowa
Po dobrym roku dobry styczeń eToro
Gospodarka światowa
Stopniowo rośnie skala zagrożenia importem z Chin dla przemysłu. Oto zagrożone branże
Gospodarka światowa
Niedobór RAM może uderzyć w zyski gigantów
Gospodarka światowa
Gospodarka japońska uniknęła recesji
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama