Reklama

Stado byków rozszalało się na giełdach

To był najlepszy tydzień od prawie dwóch lat. Dwa kluczowe wskaźniki giełdowe znalazły się blisko rekordowych poziomów.

Publikacja: 22.03.2015 11:40

Stado byków rozszalało się na giełdach

Foto: Bloomberg

Optymizm w giełdowych graczy z jednej strony wlała perspektywa dłuższego niż do końca pierwszego półrocza 2015 r. utrzymywania przez amerykańską Rezerwę Federalną (Fed) stóp procentowych na rekordowo niskim poziomie, z drugiej zaś stymulacja koniunktury w eurolandzie przez Europejski Bank Centralny.

MSCI All-Country World Index w ciągu pięciu minionych sesji zyskał 3,2 proc., zaś nowojorski Nasdaq Composite Index ma zaledwie 7 punktów by zniwelować wszystkie straty poniesione po pęknięciu bańki internetowej. Stoxx Europe 600 w minionym tygodniu zwiększył swoją wartość o 1,9 proc. i do rekordu z marca 2000 brakuje mu tylko 0,4 proc.

Wartość akcji o statusie globalnym w okresie pięciu ostatnich sesji wzrosła o ponad 1,5 biliona dolarów, kiedy Fed przyznał, że wzrost gospodarki USA ustabilizował się na tyle, że nie trzeba gorączkowo podnosić stóp procentowych. Akcje skorzystały też ze słabszej presji ze strony umacniającego się dolara i taniejącej ropy naftowej. Waluta amerykańska zanotowała najmocniejszy tygodniowy spadek od trzech lat, natomiast ceny ropy odbiły się po raz pierwszy od pięciu tygodni.

- Gorączka stadnych zachowań narasta - wskazuje, Jim O'Donnell, zarządzający 6 miliardami dolarów w Forward Management. Zwraca uwagę na kombinację luzowania polityki pieniężnej przez „trzy bardzo duże banki centralne", która „podsyca ogień pod rynkami akcji".

- Impet rynkom akcji w minionym tygodniu narzuciła Janet Yellen, szefowa Fed - przyznaje Bill Schultz z firmy inwestycyjnej McQueen, Ball &Associates, której klienci powierzyli ponad miliard dolarów. - Towarzyszył temu słabszy dolar, a także zmiana koniunktury na rynku ropy. Te czynniki, które działały przeciwko rynkowi akcji weszły w okres korekty, bądź też stabilizacji - podkreśla Schultz.

Reklama
Reklama

Chicago Board Options Exchange Volatility Index, zwany indeksem strachu spadł o 19 proc. do poziomu 13,02 pkt i jest najniżej od 5 grudnia 2014 r.

- Jest przyjemnie - wyrokuje O'Donnell z Forward Management. - Wszyscy są w dobrych nastrojach. W wielu przypadkach, kiedy na giełdach zaczyna się wiosenny frajd, śnieg topnieje, rozkwitają kwiaty, a stadne zachowania sprawiają, że chce się kupować akcje. - kończy strateg, któremu, jak widać, udzielił się byczy nastrój.

Gospodarka światowa
Niedobór RAM może uderzyć w zyski gigantów
Gospodarka światowa
Gospodarka japońska uniknęła recesji
Gospodarka światowa
Gospodarka Japonii uniknęła recesji
Gospodarka światowa
Kreml wciąż ma środki do trwonienia na wojnie
Gospodarka światowa
Brytyjski PKB wzrósł o 1,3 proc. w 2025 roku
Gospodarka światowa
Sezon wyników firm jak na razie dobry, ale inwestorzy są dalecy od euforii
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama