Reklama

Koniec burzliwej cesarskiej ery

Rządy cesarza Akihito okazały się kiepskie dla tokijskiej giełdy i japońskiej gospodarki. Być może za panowania nowego władcy – Naruhito – indeks Nikkei 225 wzbije się na nowe szczyty.

W Japonii zaczęła się nowa era. 30 kwietnia abdykował cesarz Akihito (ur. 1933) będący głową państwa od stycznia 1989 r. Okres jego panowania nosił oficjalną nazwę „Heisei", co można tłumaczyć jako „powszechny pokój". Tron objął po nim jego syn Naruhito (ur. 1960), stając się 126. cesarzem w dziejach najstarszej dynastii świata, a rozpoczynającemu się okresowi jego rządów nadano nazwę „Reiwa", co da się przetłumaczyć jako „piękna harmonia". Cesarz w Japonii od zakończenia drugiej wojny światowej nie ma oczywiście realnej władzy i pełni głównie funkcję reprezentacyjną oraz ceremonialną, ale wstąpienie na tron nowego cesarza zawsze wiąże się z nadziejami „nowego początku" w życiu społecznym i gospodarczym. Początkowo najbardziej namacalną oznaką nadejścia nowej ery będzie wypuszczenie przez japońską mennicę monet, na których będą napisy, że zostały wybite w pierwszym roku ery Reiwa. Być może przypływ optymizmu związany z rozpoczęciem panowania nowego cesarza będzie miał w nadchodzących miesiącach lekkie odzwierciedlenie w indeksach koniunktury gospodarczej czy sondażach nastrojów konsumenckich. Era Heisei była bowiem dla japońskiej gospodarki i rynków czasem bardzo burzliwym.

Pozostało jeszcze 87% artykułu

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama