Z najnowszego raportu PwC wynika, że stawki te szybko rosną także w całej południowej Anglii i młodzi nie mogą sobie pozwolić na wynajmowanie tam mieszkań i dojeżdżanie do pracy w stolicy. Firma konsultingowa zwraca uwagę na konieczność szybkiego zwiększenia podaży mieszkań w Londynie, bo w ciągu minionej dekady koszty ich wynajmu rosły o wiele szybciej niż płace w sektorze publicznym. Pracownicy tego sektora w wieku 20–30 lat ponad połowę zarobionych pieniędzy wydają na wynajmowanie mieszkań, co powoduje, że nie stać ich już na oszczędzanie i gromadzenie wkładów na zakup własnego lokum. Najgorzej radzą sobie pracownicy służby więziennej, którzy na mieszkania wydają 45 proc. dochodów. JB