David Kostin, główny strateg w Goldman Sachs, napisał w nocie dla klientów, że spółki energetyczne są jedynymi, których należy unikać w najbliższym czasie. Spółki te będą radzić sobie gorzej od innych, mimo że od marcowego dołka indeks S&P Energy jest jednym z najsilniejszych indeksów sektorowych. W I kwartale ceny ropy pikowały, co miało związek z dużą podażą, która nie miała ujścia z powodu niskiego popytu, do jakiego doprowadził koronawirus. Rekordowe cięcia produkcji przez OPEC plus spowodowały jednak odbicie cen ropy i wzrost notowań spółek energetycznych. Analitycy z Goldman Sachs wierzą jednak, że w najbliższym czasie notowania ropy może czekać korekta, nawet o 20 proc.