Chińska Administracja Cyberprzestrzeni nakazała wycofanie Didi Chuxing ze sklepów z aplikacjami twierdząc, że stanowi ona zagrożenie dla cyberbezpieczeństwa klientów.

- Stwierdzono, że aplikacja Didi Chuxing poważnie naruszyła prawo, nielegalnie zbierając i wykorzystując dane osobowe – stwierdził regulator, który wezwał Didi do rozwiązania problemu. Aplikacja ma dostosować się do krajowych przepisów i zapewnić bezpieczeństwo swoim klientom.

Spółka, która ma 377 mln aktywnych użytkowników w samych Chinach, stwierdziła w oświadczeniu, że spełni wymagania Pekinu i usunie aplikację ze sklepów. Wprowadzi również zmiany, które nakazał regulator.

- Szczerze dziękujemy regulatorowi za wskazówki dotyczące usunięcia ryzyk związanych z użytkowaniem Didi – oświadczył Didi.

Ban pojawił się niecały tydzień po tym jak Didi przeprowadził w USA największe IPO od czasu debiutu Alibaby w 2014 r. Chiński Uber z pierwszej oferty publicznej pozyskał 4,4 mld USD, a kapitalizacja spółki sięgnęła 68 mld USD.

Specjaliści spodziewają się, że notowania będą wyraźnie spadać po otwarciu amerykańskiego rynku.

- Nieuniknione jest oglądanie wyprzedaży przez inwestorów, którzy pokładali swoje nadzieje w Didi - powiedział Tomoichiro Kubota, starszy analityk rynku w Matsui Securities.

Wpływ decyzji Pekinu było już widać na walorach SoftBanku, którego fundusz posiada 20 proc. akcji Didi. Notowania SoftBanku spadły w poniedziałek o 5,4 proc. Wśród akcjonariuszy Didi znajduje się również Uber, który otrzymał pakiet akcji po tym, jak zgodził się wycofać z chińskiego rynku.