Reklama

Nowi nominaci nie upolitycznili rady

Rada Polityki Monetarnej Narodowego Banku Węgier (odpowiednik polskiej Rady Polityki Pieniężnej), zebrała się w poniedziałek po raz pierwszy w nowym składzie, zdominowanym przez nominatów premiera Victora Orbana.

Aktualizacja: 26.02.2017 23:06 Publikacja: 29.03.2011 03:41

Choć wielu analityków, a także Europejski Bank Centralny, obawiało się, że decyzje nowej Rady będą skrajnie upolitycznione, jej pierwsze działania nie potwierdziły obaw. Utrzymała ona główną stopę procentową na dotychczasowym poziomie  6?proc.

Węgierski bank centralny, jako pierwszy w naszym regionie, zaczął podwyższać stopy procentowe, by zahamować inflację. Od listopada były trzy podwyżki o łącznie 75 pkt bazowych. Rząd Orbana krytykował bank centralny i jego prezesa Andrasa Simora za to, że dokonał „przedwczesnego” zacieśniania polityki monetarnej, kolidującego z polityką gospodarczą rządu.

Parlament zmienił więc prawo dotyczące banku centralnego, by zyskać większy wpływ na jego działania. W Radzie Polityki Monetarnej, obok prezesa banku centralnego oraz dwóch jego zastępców, powinny zasiadać również cztery osoby z zewnątrz banku.

Stare przepisy dawały możliwość nominowania dwóch z nich premierowi, a kolejnych dwóch prezesowi banku centralnego. Nowe prawo przekazuje nominacje czterech członków parlamentowi, zdominowanemu przez kierowaną przez Orbana partię Fidesz.

Cztery osoby wybrane do rady przez parlament zrobiły jednak na razie dobre wrażenie na analitykach. Podkreślały one podczas przesłuchań w parlamencie m.in. konieczność walki z inflacją. Ekonomiści prognozują więc, że rada jeszcze przez wiele miesięcy nie zmieni stóp.

Reklama
Reklama

– Nie ma powodu do dalszego zacieśniania polityki. Duża niepewność na rynkach sprawia też, że nie ma obecnie możliwości obniżki stóp – twierdzi Gyorgy Barta, ekonomista z banku UniCredit.

Gospodarka krajowa
Rynek LPG ma duże znaczenie dla polskiej gospodarki
Gospodarka krajowa
Nie jesteśmy od przejmowania steru. Jesteśmy od ostrzegania przed mieliznami
Gospodarka krajowa
Budżet państwa rozpoczął rok z 3,7 mld zł deficytu
Gospodarka krajowa
Główny ekonomista BNP Paribas BP: Polskę w tym roku czeka boom inwestycyjny
Gospodarka krajowa
GUS pokazał pierwszy odczyt. Inflacja przebiła oczekiwania rynku
Gospodarka krajowa
Polska gospodarka zakończyła 2025 rok z czteroprocentowym przytupem
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama