Reklama

Płacimy za długi więcej niż Hiszpania

Choć obecnie Polska pożycza stosunkowo tanio, wciąż ciążą nam stare długi. Na tyle że koszt obsługi całego zadłużenia jest wyższy niż w Hiszpanii, Portugalii czy nawet Grecji.

Aktualizacja: 13.02.2017 00:21 Publikacja: 20.08.2012 06:00

Płacimy za długi więcej niż Hiszpania

Foto: GG Parkiet

Ok. 5,4 proc. naszego długu publicznego wyniosły wszystkie zapłacone w 2011 r. odsetki od obligacji, bonów skarbowych i kredytów wyemitowanych i zaciągniętych przez rząd, samorządy i inne jednostki publiczne – wynika z danych Komisji Europejskiej. To prawie najwięcej w Unii Europejskiej, wyższe średnie koszty obsługi długu ponosiła tylko Rumunia. Takie wyliczenie potwierdzają także ostatnie badania ankietowe przeprowadzone w 20 krajach UE przez Eurostat, choć wartości są nieco inne.

Poprawiamy się

W tym roku wedle prognoz KE i poszczególnych rządów, średnie koszty obsługi długu spadną w Polsce do 5,1 proc. To znaczna poprawa i szóste miejsce w UE – lepsze niż Bułgaria, Węgry, Słowenia czy Litwa. Ale wciąż mogą być one wyższe niż w krajach przechodzących poważny kryzys finansowy i załamanie gospodarcze (Grecja, Hiszpania, Portugalia, Włochy).

Dlaczego tak jest? – Dziś naszą uwagę zwracają rekordowo niskie rentowności polskich obligacji. Jednak w naszym długu wciąż mamy sporo takich papierów, które kupiliśmy kilka lat czy nawet kilka miesięcy temu, przy wyższych rentownościach. Efekt jest taki, że wciąż trzeba wypłacać od nich wysokie odsetki – wyjaśnia Aleksander Łaszek, ekonomista z Fundacji Obywatelskiego Rozwoju FOR.

Odwrotnie jest za to w krajach południowej Europy. Obecnie ich wiarygodność jest podawana w wątpliwość, więc muszą pożyczać na rynku stosunkowo drogo. Ale w skład ich długu wciąż w większości wchodzą nisko oprocentowane papiery.

Jesteśmy wiarygodni?

Rentowność polskich dziesięcioletnich obligacji spadła poniżej 5 proc. w lipcu tego roku, wcześniej od 2007 r. utrzymywała się średnio na poziomie 6 proc. Portugalskich przekroczyła 6 proc. w połowie 2010 r., a włoskich i hiszpańskich dopiero pod koniec ubiegłego roku. Nieco inaczej jest z Grecją. Gdyby chciała pożyczać na rynku, musiałaby płacić inwestorom po 25–30 proc. Ale Grecja finansuje się z międzynarodowej pomocy publicznej, dlatego koszty obsługi długu wciąż są tam relatywnie niskie niższe niż w Polsce. Oprócz rentowności obligacji na średni koszt obsługi długu wpływ ma także ocena ratingowa, poziom inflacji, stóp procentowych, udział długoterminowych papierów itp. – Zwykle obligacje o dłuższym terminie mają wyż-szą rentowność, a akurat w polskim długu mają one dosyć duży udział. Obecnie obligacje dwuletnie to ok. 25 proc., pięcioletnie – 30 proc., a dziesięcioletnie ponad 40 proc. wartości papierów stałokuponowych – wylicza Grzegorz Ogonek, ekonomista ING Banku.

Reklama
Reklama

Radosław Bodys, główny ekonomista PKO BP podkreśla, że fakt, iż wciąż średnio płacimy wyższe odsetki niż kraje pogrążone w kryzysie, nie świadczy o tym, że Polska jest obecnie krajem mniej wiarygodnym.

[email protected]

Gospodarka krajowa
Donald Tusk: To będzie rok turboprzyspieszenia. Za 5-6 lat dogonimy Wielką Brytanię
Gospodarka krajowa
Rynek LPG ma duże znaczenie dla polskiej gospodarki
Gospodarka krajowa
Nie jesteśmy od przejmowania steru. Jesteśmy od ostrzegania przed mieliznami
Gospodarka krajowa
Budżet państwa rozpoczął rok z 3,7 mld zł deficytu
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka krajowa
Główny ekonomista BNP Paribas BP: Polskę w tym roku czeka boom inwestycyjny
Gospodarka krajowa
GUS pokazał pierwszy odczyt. Inflacja przebiła oczekiwania rynku
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama