Rz: Pan ma już ułożony cały program kolejnej edycji kongresu. Co o nim wiadomo?
Trzecia edycja Open Eyes Economy Summit odbędzie się w tym samym centrum kongresowym ICE w Krakowie, za rok, 21–22 listopada. Propozycja programu jest już gotowa, wymaga jedynie aprobaty rady programowej.
Znacie państwo już przyszłych partnerów?
Będą nimi nasi dzisiejsi partnerzy, czyli urząd miasta, urząd marszałkowski, uniwersytet ekonomiczny i Pracodawcy RP. To ma znaczenie choćby w kwestiach logistyki, bez zgody prezydenta Krakowa nie moglibyśmy skorzystać z tego centrum konferencyjnego. Wciąż szukamy też nowych partnerów.
Proszę zdradzić, co będzie w programie?
Na pewno odbędzie się blok na temat ładu międzynarodowego. Chcemy zachować cztery bloki tematyczne, na temat firmy, miasta, kultury i pracy. Obiecuję sobie dużo po problematyce rachunkowości w firmie, chcemy przyjrzeć się, czy to co, wiemy analitycznie o firmie, uwzględnia wszystkie składniki majątkowe i czy pokazuje sam proces wytwarzania wartości w firmie. Chcemy też zobaczyć, jak wygląda gospodarka o obiegu zamkniętym wewnątrz firm.
A co można powiedzieć o miastach w kontekście wartości i biznesu?
Chcemy spojrzeć na problem urbanistyki, zagospodarowania przestrzeni miasta z perspektywy urbanisty, architekta, zarządcy miasta i obywateli. Czyli: urbanistyka technokratyczna czy obywatelska?
I kto powinien mieć więcej do powiedzenia?
Oczywiście i jedni i drudzy, tylko w stosunku do różnych zagadnień. To dyskusja o fizycznej stronie miasta, na drugim biegunie chcemy rozmawiać o kulturze jako o mechanizmie rozwoju miasta. Nie o sektorze kultury, teatrach, tylko mechanizmie, który powinien wpływać na miasto. W bloku związanym z pracą chcemy przyjrzeć się, czy wzrost gospodarczy wywołuje pożądane efekty społeczne. Dziś pojawia się refleksja, że wzrost nie ciągnie za sobą pozytywnych zjawisk społecznych, które pozwalałyby w dłuższym okresie ten wzrost podtrzymywać. Na przykład, gdy prowadzi do pogłębiania nierówności społecznych.
To ma miejsce w Polsce?
W Polsce problemem jest proinflacyjny model wzrostu gospodarczego. Osiągnięty jest przez wzrost dochodów socjalnych i wynagrodzeń, który wyprzedza mocno wzrost wydajności. W tym bloku chcemy wprowadzić problem edukacji, przyjrzeć się, na ile dziś uniwersytety kształcą dla dzisiejszych firm, które będą musiały się przecież zmienić. Czy dzisiejsze uczelnie nie kształcą w kierunkach, które w przyszłości nie będą już potrzebne. W bloku związanym z kulturą chcemy rozmawiać o manipulacji, informacji i postprawdzie. Media także uczestniczą w tym procesie, pokażemy i dobre, i złe przykłady.
Czy znamy już panelistów?
Zaproszenie przyjęła już Jacqueline Cramer, była minister środowiska i znana postać holenderskiej ekologii. Potwierdził udział znany brytyjski socjolog, Bob Jessop. Jeśli chodzi o komisarzy UE, w tym roku odwiedziła nas Elżbieta Bieńkowska i Güenter Verheugen. Kto przyjedzie za rok, wyjaśni się dużo później. ©? —rozmawiała Aleksandra Ptak