Reklama

PMI Polski w sierpniu 2019 r. Przemysł ciągle zwalnia ludzi

W sierpniu 10 miesiąc z rzędu malała aktywność w polskim sektorze przemysłowym, ale wyraźnie wolniej niż w poprzednich miesiącach. Mimo to firmy przemysłowe wciąż zmniejszały zatrudnienie – sugeruje PMI, wskaźnik koniunktury bazujący na ankiecie wśród menedżerów logistyki firm.

Publikacja: 02.09.2019 10:05

PMI Polski w sierpniu 2019 r. Przemysł ciągle zwalnia ludzi

Foto: 123RF

W sierpniu, jak obliczyła firma IHS Markit, PMI w Polsce wzrósł do 48,8 pkt z najniższego od ponad sześciu lat poziomu 47,4 pkt w lipcu. Ten odczyt przebił nawet najbardziej optymistyczne prognozy ekonomistów ankietowanych przez „Parkiet". Przeciętnie spodziewali się oni minimalnej zwyżki tego wskaźnika, do 47,6 pkt.

Każdy odczyt PMI poniżej 50 pkt oznacza, że w odczuciu ankietowanych menedżerów logistyki przemysł przetwórczy kurczy się w ujęciu miesiąc do miesiąca, wskazania wyższe oznaczają zaś rozwój tego sektora. Dystans od tej granicy jest miarą tempa tych zmian. W tym świetle koniunktura w polskim przemyśle, choć była w sierpniu lepsza niż w poprzednich miesiącach, pozostaje od jesieni ub. r. bardzo słaba. Obrazu zapaści w tym sektorze nie potwierdzają jednak jak dotąd oficjalne dane dotyczące produkcji przemysłowej w Polsce.

Ankietowani przez firmę IHS Markit menedżerowie odpowiadają m.in. na pytania o to, jak zmieniły się w ich firmach w porównaniu do poprzedniego miesiąca produkcja, wartość zamówień, zatrudnienie, zaległości produkcyjne itp. W sierpniu polskie firmy przemysłowe zgłosiły po raz 10 z rzędu spadek produkcji, ale najmniejszy od początku tego okresu. Wyhamował także spadek wartości zamówień, szczególnie eksportowych.

Z badań IHS Markit wynika też, że polskie firmy przemysłowe koncentrują się na realizacji zaległych zamówień. Zaległości produkcyjne zmniejszyły się bowiem 13 raz z rzędu. Jednocześnie po raz dziewiąty w ciągu 11 miesięcy przedsiębiorstwa ograniczały liczbę pracowników.

Słabnący popyt w połączeniu z kurczącymi się zaległościami produkcyjnymi sprawił, że perspektywy wzrostu produkcji w horyzoncie roku menedżerowie oceniają najgorzej od niemal siedmiu lat, czyli od czasu kryzysu fiskalnego w strefie euro. Widoczne w odczytach PMI spowolnienie w polskim przemyśle to odzwierciedlenie tego, co dzieje się na głównych rynkach eksportowych. PMI w przemyśle Niemiec jest poniżej 50 pkt od początku br., a w sierpniu wynosił zaledwie 43,5 pkt. To z kolei konsekwencja problemów branży motoryzacyjnej, słabnącej koniunktury w Chinach oraz spowolnienia w globalnym handlu.

Reklama
Reklama

W zachodniej Europie, inaczej niż w Polsce, niskie odczyty PMI znajdują jednak odzwierciedlenie w danych dotyczących produkcji sprzedanej przemysłu, która faktycznie maleje. Tymczasem w Polsce produkcja rośnie w przyzwoitym tempie około 6 proc. rok do roku.

Jedną z przyczyn rozbieżności między PMI a dynamiką produkcji przemysłowej może być stosunkowo niewielka próba firm, która bierze udział w panelu. IHS Markit podaje, że wysyła ankiety do ponad 200 przedsiębiorstw. Ekonomiści zwracają też uwagę, że na odczyty PMI mogą rzutować obawy menedżerów.

Gospodarka krajowa
Duże hamowanie tempa wzrostu płac. Nowe dane GUS
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka krajowa
SAFE tańszy niż polski dług?
Gospodarka krajowa
Polski konsument coraz częściej może i wydawać, i oszczędzać
Gospodarka krajowa
Donald Tusk: To będzie rok turboprzyspieszenia. Za 5-6 lat dogonimy Wielką Brytanię
Gospodarka krajowa
Rynek LPG ma duże znaczenie dla polskiej gospodarki
Gospodarka krajowa
Nie jesteśmy od przejmowania steru. Jesteśmy od ostrzegania przed mieliznami
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama