Z tego artykułu się dowiesz:
- Jak zmieniała się inflacja bazowa w Polsce w ostatnich miesiącach i latach?
- Jakie prognozy dotyczące przyszłej inflacji bazowej są obecnie formułowane przez analityków?
- Dlaczego inflacja bazowa w Polsce spadała szybciej niż przewidywano, i jakie czynniki mają na to wpływ?
- Jakie alternatywne mierniki inflacji bazowej są stosowane i jakie wyniki pokazują?
2,7 proc. r/r to też powtórzenie odczytu za listopad. To najniższe wyniki od sześciu lat. Co więcej, prognozy ośrodków analitycznych na 2026 r. sugerują, że spadkowy trend inflacji bazowej będzie jeszcze trwał i średniorocznie ta miara dynamiki cen może oscylować wokół celu inflacyjnego NBP 2,5 proc., może nawet lekko niżej (np. PKO Bank Polski przewiduje 2,3 proc.). Również tzw. momentum inflacji bazowej pozostaje niskie: w ostatnich sześciu miesiącach zanotowano tu wzrost raptem o około 0,7 proc. (a więc gdyby ekstrapolować te dane na cały rok, mielibyśmy inflację bazową w okolicach 1,4 proc.). Miesiąc do miesiąca, czyli względem listopada, ceny w koszyku inflacji bazowej nie zmieniły się (oczywiście średnio rzecz biorąc).
Przypomnijmy: inflacja bazowa to inflacja z pominięciem cen żywności (i napojów bezalkoholowych) oraz nośników energii (paliw, prądu, gazu, centralnego ogrzewania, ciepłej wody, opału). Te kategorie łącznie stanowiły w 2025 r. ponad 42 proc. koszyka inflacyjnego GUS. Przyjmuje się, że są szczególnie wrażliwe na szoki podażowe, a zatem polityka pieniężna NBP ma na nie bardzo ograniczony wpływ. Jednocześnie warto zwrócić uwagę, że we wskaźniku inflacji bazowej są „zaszyte” też inne ceny, które nie wynikają wyłącznie z czynników popytowych, ale również zmian podatkowo-regulacyjnych. Mowa m.in. o cenach wyrobów tytoniowych (a te, w związku z podwyżką akcyzy, podrożały w 2025 r. o ponad 18 proc.) oraz niektórych cenach administrowanych, m.in. wywozu śmieci (wzrost rok do roku o około 12 proc.) czy kanalizacji i zimnej wody (wzrosty o około 5 proc. r/r). Wyliczana przez ekonomistów Santander Bank Polska inflacja superbazowa (tj. bazowa jeszcze z pominięciem cen administrowanych) już zbliża się do 2 proc. r/r.
Czytaj więcej
- Nie potwierdzam i nie zaprzeczam obniżki w lutym albo marcu – powiedział podczas czwartkowej ko...
Inflacja bazowa spadła w 2025 r. dużo mocniej niż się spodziewano
Inflacja bazowa spadała w 2025 r. dużo silniej od oczekiwań. Prognozy z początku zeszłego roku (choćby projekcja inflacyjna NBP z marca 2025 r.) wskazywały, że na jego koniec inflacja bazowa może być w okolicach 3,9 proc. Znalazła się o ponad punkt procentowy niżej. Tylko częściowo można to wyjaśniać pozytywną rewizją koszyka inflacyjnego GUS. Duże znaczenie wydawał się mieć import niskiej inflacji z Chin w następstwie wzmożonego napływu towarów stamtąd, w połączeniu z umocnieniem złotego. Dość zauważyć, że pod względem alternatywnej miary inflacji (HICP, tj. dla identycznego koszyka inflacyjnego dla wszystkich krajów UE) mieliśmy w listopadzie w Polsce ponad 5-procentową deflację rok do roku pod względem dóbr trwałego użytku (tzw. durables), gdy średnia dla UE oscylowała w okolicach 0 proc. „Ta kategoria obejmuje towary, które są pod silnym wpływem konkurencji z Chin i obejmuje samochody, motocykle, sprzęt AGD, sprzęt RTV, meble i wyposażenie wnętrz, sprzęt sportowy czy instrumenty muzyczne” – wyjaśniają ekonomiści ING Banku Śląskiego. Poza napływem tanich towarów z Chin, „efekt chiński” przejawia się też wzrostem presji konkurencyjnej dla krajowych producentów.