Taki poziom wpływów z VAT oznacza, że w porównaniu z majem 2019 r. spadły one aż o ok. 33 proc., wobec spadku o 22,5 proc. w kwietniu. Majowe pogorszenie było spodziewane, bo odzwierciedla sytuację w gospodarce za kwiecień, czyli za miesiąc pełnego lockdownu. Z tego punktu widzenia w kolejnych miesiącach po odmrożeniu sytuacja budżetu może będzie ciut lepsza, ale roczne straty i tak będą ogromne. Jak szacuje Sławomir Dudek, główny ekonomista Pracodawców RP, nawet gdyby w kolejnych miesiącach nie było spadku VAT (co jest mało prawdopodobne), skumulowane wpływy z tego podatku wyniosłyby 174 mld zł wobec 196 mld zł założonych w budżecie. To nawet mniej niż w 2018 r.