Wczorajsza niemrawa sesja na GPW sugerowała, że rynek na razie nie bardzo ma pomysł, co dalej robić i czeka przede wszystkim na to, co wydarzy się w Stanach Zjednoczonych po decyzji i komunikacie Fed w sprawie stóp procentowych, a także po kolejnej serii publikacji wyników finansowych amerykańskich spółek. W środę byki na GPW postanowiły jednak nie czekać na te wydarzenia i przystąpiły do ataku.

Od startu notowań na naszym parkiecie przeważa kolor zielony. Skala wzrostów także jest zadowalająca. Po godz. 12.00 indeks największych spółek naszego parkietu zyskiwał 1 proc.. Zmniejszył więc dystans do szczytu hossy na mniej niż 30 pkt.. Przy dobrych wiatrach mógłby go zaatakować jeszcze dzisiaj. WIG20 robi także krok w stronę rekordu wszech czasów z 2007 r. W tym przypadku brakuje jeszcze ponad 70 pkt. (szczyt wynosi 3940 pkt) więc na ewentualne przebicie tego poziomu przyjdzie poczekać nieco dłużej.

Czytaj więcej

NWAI DM z przytupem zaczął przygodę z głównym rynkiem GPW

CD Projekt gwiazdą sesji

W gronie największych spółek pierwsze skrzypce gra dzisiaj CD Projekt. Akcje tej spółki drożeją o ponad 5 proc.. Dobrze radzą sobie także spółki surowcowe: KGHM i Orlen zyskują ponad 3 proc..

Warto jednocześnie zwrócić uwagę, że to przede wszystkim największe spółki błyszczą dzisiaj na GPW. mWIG40 oraz sWIG80 notują niewielkie zmiany w okolicach 0,2 proc..

Apetyt na rekordy widać nie tylko w Warszawie, ale też chociażby na rynku niemieckim. DAX zyskuje dzisiaj także w okolicach 1 proc.. Gorzej radzi sobie francuski CAC40, który spada 0,7 proc..

Co się dzieje na innych klasach aktywów? W oczy rzuca się przede wszystkim ponowny mocny wzrost cen ropy naftowej. Odmiana WTI drożeje o ponad 4 proc.. Spokojnie jest na rynku walutowym, gdzie obserwujemy jedynie niewielkie zmiany. W tym przypadku ewidentnie czuć atmosferę wyczekiwania przed dzisiejszym Fedem.