Początek nowego miesiąca i zarazem nowego półrocza na rynkach nie przynosi większych zmian. Pierwsza cześć dnia na europejskich parkietach upływa w dość sennych nastrojach, tak jakby upał i okres wakacyjny udzielił się inwestorom. Jesteśmy świadkami niewielkie zmienności i ruchów indeksów giełdowych. W Warszawie lekką przewagę mają niedźwiedzie. WIG20 po dwóch godzinach handlu tracił na wartości, ale zaledwie 0,2 proc. Nieco lepiej wygląda sytuacja w przypadku średni i małych spółek, gdzie mamy lekką przewagę popyt. mWIG40 zyskiwał po dwóch godzinach 0,2 proc., a sWIG80 0,4 proc.
Inne europejskie parkiety też nie mogą znaleźć dzisiaj kierunku. Niemiecki DAX utrzymuje się nieznacznie na plusie. Gorzej wygląda sytuacja w przypadku francuskiego CAC40, który traci około 0,4 proc.
Czytaj więcej
W ponad 40 spółkach przypada dzień ustalenia prawa do wypłaty premii z zysku za zeszły rok w trakcie rozpoczynających się wakacji. Na które warto z...
Wall Street nadal pokazuje moc
Formę trzymają za to inwestorzy w Stanach Zjednoczonych, którzy zakończyli miesiąc pokaźnymi wzrostami. - Indeks S&P 500 postawił kropkę nad "i” i zyskał 0,79 proc., z kolei Nasdaq wzrósł o 1,68 proc.. Dla obu indeksów był to najlepszy kwartał od sześciu lat. Warto zauważyć, że wyniki indeksu S&P 500 w dużej mierze są pochodną fenomenalnych stóp zwrotu spółek powiązanych z sektorem półprzewodników oraz AI. Potencjalna korekta, która może nadejść w rozpoczynającym się kwartale, ma szansę przybrać charakter rotacyjny. Wśród komponentów indeksu S&P 500 wciąż pozostaje liczna grupa spółek, które od początku roku wypracowały jedynie jednocyfrowe stopy zwrotu. Naszym zdaniem, dopóki dane makroekonomiczne z USA pozytywnie zaskakują, ewentualne ruchy korekcyjne powinny mieć przede wszystkim charakter sektorowy, a nie "całościowy” - wskazuje Patryk Pyka z DI Xelion.
Mieszane nastroje panowały na rynkach azjatyckich. Nikkei225 zyskał prawie 0,6 proc., ale już Kospi spadł ponad 1,8 proc.
Na innych rynkach widzimy dalsze spadki cen ropy naftowej. Odmiana WTI zbliża się już do poziomu 68 USD za baryłkę. Złoto powoli oddala się od poziomu 4000 USD za uncję. Rano było w okolicach 3970 USD. Główna para walutowa EUR/USD spadła w okolice 1,14.