Jednak zmiany na poziomie 1-2 proc. spadku na indeksach akcyjnych należy traktować w dużej mierze jako neutralne. Dodatkowo obserwowaliśmy umocnienie USD co rzutowało nieco na waluty EM/CEE (USD/PLN ze wzrostem +3,5 proc.).
W czerwcu rynek wyczekiwał debiutu SpaceX oraz ponownie analizował wszelkie sygnały z sektora AI. Pozostajemy w trybie obaw związanych z globalnymi CAPEX-ami i perspektywami monetyzacji modeli u docelowych odbiorców. Cyklicznie jednak poszczególne spółki podają dobre wyniki oraz optymistyczny guidance skutecznie gasząc narastające obawy. Warto jednak zwrócić uwagę, iż są to zwyczajowo przedstawiciele „producentów kilofów” w obecnej gorączce złota (AI).
W szerszym kontekście wchodzimy w okres wakacyjny na rynkach, co przy braku kluczowych istotnych triggerów do handlu może skutkować przejściem w szersze zakresy konsolidacji bez większej aktywności. Geopolitycznie pozostajemy w trybie deeskalacji, a wycena ropy powróciła do punktów odniesienia sprzed konfliktu wokół Iranu. Tematem rozgrzewającym nieco spekulacje na rynku FX czy stopy procentowej są zaskakujące oczekiwania wobec Fed. Rynek spodziewa się podwyżki stóp procentowych ze strony Rezerwy Federalnej, a część ośrodków analitycznych wskazuje nawet na scenariusz 2-3 zacieśnień.
Wydaje się jednak wątpliwe, aby nominat Trumpa (Warsh), po okresie 1,5-rocznego konfliktu z Powellem, zdecydował się na zaostrzenie polityki monetarnej, dodatkowo w świetle spadku presji z tytułu nośników energii. Bardziej prawdopodobny scenariusz zakłada utrzymanie relatywnie jastrzębiego tonu (przy porzuceniu fwd guidance), jednak brak docelowych ruchów zaostrzających.