Nastroje poprawiły się jeszcze bardziej po tym, jak Iran wstrzymał wysyłki przez Cieśninę Ormuz, aby nie wystawiać na próbę amerykańskiej blokady i nie sabotować negocjacji. Donald Trump powiedział w rozmowie z Fox News, że postrzega konflikt jako zbliżający się do końca.

Nastroje wsparły wczoraj również znacząco niższe od oczekiwań dane o inflacji PPI. Wskaźnik wzrósł jedynie do 4,0% r/r z 3,4% r/r, podczas gdy mediana prognoz rynkowych zakładała aż 4,6% r/r. Dodatkowo pierwsze wyniki amerykańskich spółek okazują się lepsze od oczekiwań. Trwa publikacja raportów największych amerykańskich instytucji finansowych, które często postrzegane są jako barometr kondycji całej gospodarki. Dotychczasowe wyniki wypadają solidnie - dziś swoje raporty przedstawią Bank of America oraz Morgan Stanley. Amerykańska giełda praktycznie powróciła do historycznych szczytów, na których znajdowała się w styczniu. W przypadku niemieckiego DAX‑a droga do rekordów pozostaje jeszcze długa - indeks utrzymuje się w okolicach 24 000 pkt.

W środowy poranek sytuacja na rynkach nieco się uspokoiła. Kontrakty terminowe na amerykańskie indeksy pozostają w pobliżu poziomów odniesienia. Baryłka WTI spada w okolice 90 USD, a osłabienie dolara zatrzymało się przy poziomie 1,18 na EURUSD. Słabość amerykańskiej waluty wsparła złotego - kurs EURPLN spadł poniżej 4,24. Osłabienie dolara sprzyja również notowaniom złota, choć skala odbicia pozostaje umiarkowana - dziś ceny kruszcu cofają się poniżej 4800 USD za uncję. Na uwagę zasługuje także miedź, która znalazła się powyżej 13 000 USD za tonę.