Zarząd należącej do notowanej na NewConnect grupy Veno rozmawia z fabryką, która miałaby wyprodukować supersamochód marki Arrinera, o podzieleniu się kosztami inwestycji - dowiedział się "Parkiet".
Przedstawiciele fabryki zaproponowali że mogą ponieść koszty uruchomienia i produkcji auta. Koszty te byłyby następnie uwzględniane w cenie każdego poszczególnego egzemplarza samochodu.
- Oznaczałoby to znaczące obniżenie wydatków, jakie spółka musiałaby ponieść celem uruchomienia i produkcji supersamochodu Arrinera - tłumaczy Arkadiusz Kuich, prezes Veno.
Na pytanie o kwotę, odpowiedział: - Spółka mogłaby potrzebować nawet o kilka milionów złotych mniej na uruchomienie produkcji.
Wersję produkcyjną auta sportowego, którego prototyp opracowała należąca do niej firma Arrinera Automotive, Veno chce zaprezentować do końca roku. Kilka miesięcy później, czyli już w 2013 r. z taśmy montażowej zjadą pierwsze tzw. supersamochody o nazwie Arrinera. Będą oferowane zamożnym klientom na całym świecie.
Na rozpoczęcie produkcji w Polsce spółka potrzebuje od 4 do 10 mln zł w zależności od tego ile sztuk rocznie będzie montować, a także od tego czy uruchomi montaż trzech modeli w niedługim odstępie czasu.